Interwencją policji zakończyły się ryzykowne popisy w wykonaniu 63-latka, który w niedzielny wieczór jeździł autem po zamarzniętym zalewie Witoszówka. O konsekwencjach wobec kierującego zdecyduje sąd.

W niedzielę, 25 stycznia około godziny 19.00 spacerowicze oraz operator miejskiego monitoringu zauważyli samochód jeżdżący po zamarzniętej tafli świdnickiego zalewu. Na miejsce wezwano patrol policji. – Interwencja dotyczyła 63-letniego mieszkańca powiatu wałbrzyskiego, który kierując samochodem marki Mercedes naruszył oznakowanie pionowe i wjechał na taflę zbiornika. Policjanci skierowali do sądu wniosek o ukaranie za spowodowanie zagrożenia poza drogą publiczną oraz za niestosowanie się do znaku B-1 – informuje kom. Szymon Szczepaniak z Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy. Dodatkowo policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu z uwagi na jego stan techniczny.
Strażacy regularnie przypominają, iż wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne, a tym bardziej jazda samochodem po zamarzniętych akwenach, jest wysoce ryzykowna. – Zamarznięte stawy, jeziora i rzeki zawsze są niebezpieczne. Niefrasobliwość dorosłych oraz pozostawianie dzieci bez opieki, zbiera co roku śmiertelne żniwo. Mimo ostrzeżeń służb ratunkowych, co roku pod lodem ginie kilkanaście osób – wskazują funkcjonariusze wydziału prewencji społecznej Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
/mn/

1 godzina temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·