Jeżdżąca bomba zegarowa w Dąbrowie Górniczej. 3,5 promila, otwarta puszka i wódka na siedzeniu

1 godzina temu

Brak słów na skrajną nieodpowiedzialność 52-letniego Dąbrowianina, którego zatrzymali policyjni wywiadowcy. Mężczyzna nie tylko prowadził auto mając w organizmie 3,5 promila alkoholu, ale w trakcie jazdy… urządził sobie regularną libację. Na siedzeniu obok mundurowi znaleźli otwarte piwo i butelkę wódki. To cud, iż nie doszło do tragedii.

Slalomem przez miasto

Wszystko wydarzyło się w środowy wieczór, 25 marca. Uwagę policjantów z Zespołu Wywiadowczego przykuł samochód, którego kierowca miał wyraźny problem z utrzymaniem prostego toru jazdy. Pojazd „pływał” od krawędzi do krawędzi jezdni, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla innych kierowców i pieszych. Wywiadowcy nie zwlekali ani sekundy – natychmiast zablokowali auto i przystąpili do kontroli.

Bar na kółkach

Kiedy drzwi samochodu się otworzyły, uderzyła w nich silna woń alkoholu. Wynik badania alkomatem zszokował choćby doświadczonych funkcjonariuszy: 3,5 promila. To jednak nie był koniec niespodzianek. 52-latek najwyraźniej nie zamierzał przestać pić – w kabinie znajdowało się napoczęte piwo, zapas kolejnych puszek oraz butelka wódki.

Mężczyzna zamienił swój samochód w bar na kółkach, kompletnie ignorując fakt, iż przy takim stężeniu alkoholu czas reakcji praktycznie nie istnieje, a koordynacja ruchowa jest całkowicie zaburzona.

fot. KMP Dąbrowa Górnicza

Widmo więzienia i konfiskaty mienia

Dąbrowianin został natychmiast wyeliminowany z ruchu i trafił do policyjnego aresztu. Za jazdę w stanie tak głębokiego upojenia grożą mu surowe konsekwencje:

  • kara do 3 lat więzienia,
  • wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów,
  • bardzo wysoka grzywna.

Warto przypomnieć, iż zgodnie z przepisami obowiązującymi od marca 2026 roku, przy tak wysokim stężeniu alkoholu (powyżej 1,5 promila), sąd obligatoryjnie orzeka przepadek pojazdu mechanicznego na rzecz Skarbu Państwa.

Policja apeluje: Nie bądź obojętny!

To zdarzenie to jaskrawy przykład na to, jak ważna jest czujność innych uczestników ruchu. jeżeli widzisz auto jadące „wężykiem” lub kierowcę, który dziwnie się zachowuje – reaguj! Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może uratować czyjeś życie. Odpowiedzialna postawa świadków to często jedyny sposób, by zdjąć z drogi „jeżdżącą bombę”, zanim dojdzie do nieodwracalnej tragedii.

źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP Dąbrowa Górnicza

Idź do oryginalnego materiału