Jest wyrok w sprawie śmierci strusia Zenka. Sąd: działanie było zaplanowane i wyjątkowo okrutne

2 godzin temu

Sąd skazał mężczyznę na cztery lata bezwzględnego więzienia za samo znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. To jednak nie koniec – łączna kara, obejmująca także inne przestępstwa, wyniosła siedem lat w więzieniu. Wyrok nie jest prawomocny.

Dodatkowo orzeczono 15-letni zakaz posiadania zwierząt oraz obowiązek zapłaty nawiązek na rzecz schroniska w Kobylimpolu i Traperskiej Osady, gdzie doszło do tragedii.

Do zdarzenia doszło 11 stycznia 2025 roku w Bolechówku pod Poznaniem. Według ustaleń śledczych oskarżony pojawił się na terenie agroturystyki z dwoma osobami towarzyszącymi. Przy użyciu nożyc do metalu dostał się na wybieg, gdzie przebywał struś Zenek.

Biegli nie mieli wątpliwości: obrażenia były rozległe i wielonarządowe. Uderzenia zadawano z dużą siłą, co doprowadziło do krwotoku wewnętrznego. Zwierzę konało przez dwa dni. W ocenie sądu nie był to przypadkowy incydent, ale działanie umyślne.

Podczas procesu prokuratura podkreślała, iż czyn miał charakter zaplanowany, a oskarżony wcześniej zapowiadał swoje zamiary w korespondencji. W jednej z wiadomości chwalił się, iż „powalił strusia”, zapowiadając publikację nagrania.

Sprawa dotycząca śmierci Zenka była jednym z 21 zarzutów postawionych Łukaszowi Sz. Akt oskarżenia obejmował także przestępstwa narkotykowe, w tym sprzedaż środków odurzających osobie nieletniej, a także posiadanie znacznych ilości narkotyków, zniszczenie mienia i groźby karalne.

Prokuratura wnioskowała o sześć lat pozbawienia wolności. Ostatecznie sąd wymierzył karę surowszą w wymiarze łącznym – siedmiu lat pozbawienia wolności. W uzasadnieniu wskazano na brak okoliczności łagodzących oraz wcześniejszą karalność oskarżonego.

Wyrok ogłoszony 2 marca nie kończy jeszcze tej sprawy – strony mogą się od niego odwołać.

Idź do oryginalnego materiału