Do strzelaniny doszło w listopadzie przed posesją w Smogorzewie (gm. Piaski). Śledczy ustalili, iż przed domem rusznikarza przejechały, z niedużą prędkością, w kolumnie, cztery pojazdy. W jednym z tych samochodów znajdowali się czterej pokrzywdzeni.
- Po przejechaniu przed domem oskarżonego, pojazdy zawróciły w pobliskim lesie i ponownie skierowały się do zabudowań Łukasza W. Mężczyzna w tym samym czasie wsiadł do swojego samochodu i zaparkował go przed swoją posesją - przedstawiał okoliczności prokurator, Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Z jednego z nich wysiadł mężczyzna, po chwili zaczął się kłócić z rusznikarzem, ten sięgnął po broń. Łącznie oddał 14 strzałów. Pod domem i potem, w trakcie pościgu za jednym z samochodów, Łukasz W. zranił dwie osoby. Śledczy wiedzą, iż przed domem rusznikarza było więcej osób, jednak ich personalia nie są znane.
W połowie kwietnia Prokuratura Okręgowa w Poznaniu przedstawiła komunikat, w którym podała, iż zakończono śledztwo w sprawie rusznikarza z Wielkopolski. 43-letni Łukasz W. został oskarżony o usiłowanie zabójstwa czterech osób.
Prokuratura planowala rozpocząć proces w lipcu, pierwszą rozprawę wyznaczono dokładnie na dzień 20 lipca. Do niej jednak nie doszło, gdyż oskarżony zmienił obrońców.
- Sprawa oskarżonego o usiłowanie zabójstwa czterech osób nie rozpoczęła się z przyczyn formalnych. Rozprawa odbędzie się 10 września, ponieważ oskarżony ma nowego obrońcę, który musi i ma czas, aby zapoznać się z materiałem dowodowym, który przedstawił prokurator sądowi - informuje Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Okoliczności dotyczące strzelaniny od początku wyglądały zagadkowo, początkowo zarówno rusznikarz Łukasz W., który strzelał z legalnie posiadanej broni, jak i osoby pokrzywdzone zgodnie twierdziły, iż się nie znają. Śledczy ustalili jednak, iż było to kłamstwo.
Jakieś relacje ich łączyły, co wynika przede wszystkim z aktu oskarżenia w tej drugiej sprawie dotyczącej przemytu narkotyków - przekazuje Łukasz Wawrzyniak.
Ustalono, iż sprawa ma drugie dno i wiadomo, iż poznańska prokuratura okręgowa zakończyła w sumie dwa śledztwa, dotyczące przebiegu tajemniczej strzelaniny w Wielkopolsce i jej przyczyn. Rusznikarz ze Smogorzewa miał pokłócić się z „intruzami”, którzy w listopadzie pojawili się przed jego domem, o znaczną ilość narkotyków.
- Prokuratura okręgowa skierowała w lipcu akt oskarżenia przeciwko 7 osobom - w tej grupie oskarżonych jest jedna z osób, która ma status osoby pokrzywdzonej, w poprzednie sprawie - też zakończonej aktem oskarżenia i dotyczącej czterokrotnego usiłowania zabójstwa. Ta sprawa, która teraz znalazła się w sądzie okręgowym dotyczy przemytu znacznych ilości marihuany z Hiszpanii. Chodzi o 300 kg tego narkotyku - wyjaśnia prokurator Łukasz Wawrzyniak.
Jak mówi prokurator Wawrzyniak, duży ładunek marihuany tak naprawdę w Polsce "był przejazdem".
- Polska była krajem tranzytowym. Czarnorynkowa wartość ładunku wynosi ponad 6 milionów złotych - mówi Łukasz Wawrzyniak.















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·