Firma Jeremias odniosła się do zarzutów formułowanych przez związek zawodowy dotyczących działalności zakładu w Gnieźnie. W odpowiedzi na przesłane zapytanie prasowe spółka szczegółowo wyjaśnia kwestie związane ze zwolnieniami pracowników, współpracą z Zakładem Karnym w Gębarzewie oraz relacjami ze stroną społeczną. Poniżej publikujemy pełną treść stanowiska firmy – bez ingerencji w jego treść.
1. Czy firma Jeremias prowadziła w ostatnim czasie zwolnienia pracowników w zakładzie w Gnieźnie? jeżeli tak, jaka była ich skala oraz przyczyny?
Tak, od początku roku firma była zmuszona do pewnego dostosowania zatrudnienia oraz współpracy z agencjami pracy tymczasowej, do obecnej produkcji. Nie były to zwolnienia grupowe, natomiast w ciągu 4 pierwszych miesięcy organizacja zakończyła współpracę z ok. 10% załogi i współpracowników (w drodze nieprzedłużenia umów czasowych, nie uzupełniania zatrudnienia za osoby samodzielnie rezygnujące z pracy, czy wreszcie zwolnienie). Złożyło się na to kilka czynników, przede wszystkim wpływ miał spadek zamówień w ostatnich 3 latach i wzrost kosztów wynagrodzeń. Nie bez wpływu na tę sytuację pozostał ubiegłoroczny strajk, który spowodował przeniesienie części produkcji do innych zakładów firmy.
Dodatkowo spółka została zobowiązana do realizacji zaleceń po kontroli PIP odnośnie do zwiększenia wymaganej przestrzeni, dróg transportowych, miejsca w szatni itp. Jako, iż zakład nie ma możliwości rozbudowy, konieczne było zmniejszenie liczby osób pracujących w lokalizacji na ul. Kokoszki w Gnieźnie i przeniesienie produkcji do innych zakładów.
2. Czy i w jakim zakresie firma współpracuje z zakładem karnym w Gębarzewie w zakresie zatrudniania osób pozbawionych wolności?
Spółka współpracuje z Zakładem Karnym w Gębarzewie od 2009 roku w projekcie resocjalizacji osadzonych przez pracę. W ramach tej współpracy, na terenie jednostki funkcjonują dwie hale produkcyjno-montażowe, w których w tej chwili zatrudnionych jest ponad 100 osób odbywających karę więzienia (109 według stanu na początek marca 2026 r.), wykonujących pracę odpłatną.
Projekt zapoczątkowany został w czasach, gdy rynek wielkopolski nie oferował pracowników, w związku z bardzo niskim bezrobociem. Jest to działanie, który podejmuje wiele firm w kraju. kooperacja z ZK była sposobem na dwustronne korzyści: pozyskania rąk do pracy i jednocześnie zaktywizowania osadzonych, dla których możliwość zdobycia zawodu, a często podjęcie pierwszej w życiu, legalnej pracy, była drogą do resocjalizacji i dalszego powrotu do społeczeństwa, po odbyciu kary. To, iż takie działanie jest skuteczne widzimy, gdyż część osadzonych po odbyciu kary zostaje z nami i pracuje już w zakładzie w Gnieźnie.
W całym okresie współpracy zatrudnienie znalazło blisko 1200 osadzonych. kooperacja ta ma charakter długofalowy i odbywa się w oparciu o obowiązujące przepisy prawa, stanowiąc element procesu resocjalizacji oraz przygotowania do powrotu na rynek pracy.
3. Czy korzystają Państwo z programów wsparcia publicznego lub dofinansowań związanych z zatrudnianiem osadzonych? jeżeli tak, prosimy o wskazanie ich charakteru oraz wysokości.
Spółka korzysta z rozwiązań przewidzianych obowiązującymi przepisami prawa i dostępnych na zasadach powszechnych dla podmiotów spełniających określone warunki. Wszelkie tego rodzaju instrumenty mają charakter sformalizowany i pozostają pod nadzorem adekwatnych instytucji.
Zgodnie z obowiązującymi regulacjami znacząca część wynagrodzenia osób odbywających karę – ponad 50% – trafia do Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy, z którego finansowane jest m.in. tworzenie nowych miejsc pracy. Dodatkowe środki odprowadzane są również na inne cele ustawowe.
4. Jak firma odnosi się do zarzutów, iż zwiększanie produkcji przy udziale pracy osadzonych odbywa się równolegle ze zmniejszaniem zatrudnienia w zakładzie w Gnieźnie?
Stanowczo odrzucamy tezę, jakoby kooperacja z zakładem karnym miała na celu zastępowanie pracowników zatrudnionych w zakładzie w Gnieźnie. Są to uproszczenia, które nie oddają rzeczywistego obrazu funkcjonowania przedsiębiorstwa.
Zwiększenie produkcji w ZK w Gębarzewie wynika z konieczności obniżenia produkcji w zakładzie na ul. Kokoszki. W związku z ograniczoną przestrzenią w zakładzie w Gnieźnie i zaleceniami PIP, część produkcji musiała być przeniesiona do ZK, gdzie tej przestrzeni jest więcej. Zakład w Gębarzewie jest integralną częścią zakładu w Gnieźnie, stąd przesunięcie tam produkcji pozwoliło nam zachować maksymalnie dużą produkcję w Polsce i nie przesuwać jej do innych spółek Jeremias zagranicą.
5. Czy działania przedstawicieli firmy wobec osób prowadzących akcję ulotkową pod zakładem miały miejsce? Jakie jest stanowisko firmy w tej sprawie?
Spółka stoi na stanowisku, iż wszelkie działania podejmowane w rejonie zakładu powinny odbywać się z poszanowaniem obowiązujących przepisów prawa, porządku publicznego oraz bezpieczeństwa pracowników i osób trzecich.
Jeżeli dochodziło do reakcji przedstawicieli firmy, były one podyktowane wyłącznie koniecznością zapewnienia ładu organizacyjnego oraz bezpieczeństwa w bezpośrednim otoczeniu zakładu. Działania te miały charakter adekwatny do sytuacji i nie były ukierunkowane na ograniczanie prawa do wyrażania opinii, ale na zapobieganie ewentualnym zakłóceniom porządku.
Spółka konsekwentnie nie akceptuje działań naruszających przepisy prawa ani prowadzących do eskalacji napięć. Pracodawca zwrócił się do przedstawicieli związku zawodowego o szanowanie przekazanych zasad i nieprowadzenia akcji ulotkowej na terenie pracodawcy bez jego zgody. Strona związkowa ma udostępnione miejsce, w którym może informować pracowników o swoich inicjatywach, więc samowolne działania w tym zakresie świadczą o lekceważeniu obowiązujących w spółce zasad.
6. Jak firma komentuje wyrok sądu dotyczący nakazu przywrócenia do pracy pana Mariusza Piotrowskiego oraz nałożenia kary finansowej na dyrektora? Czy wyrok został wykonany?
Sąd w ramach zabezpieczenia zarządził wyłącznie przywrócenie zatrudnienia pana Mariusza Piotrowskiego na czas trwania procesu. Wyrok dotyczący przywrócenia został w pełni zrealizowany: pracownik został zatrudniony w czerwcu ubiegłego roku, dokładnie zgodnie z treścią wyroku i wypłacane jest mu wynagrodzenie.
Jeżeli chodzi o decyzję sądu dotyczącą nałożenia grzywny na dyrektora zarządzającego spółki, uważamy, iż przy jej wydawaniu nie zostały w pełni uwzględnione wszystkie, istotne okoliczności sprawy. W związku z tym spółka zamierza skorzystać z przysługujących środków odwoławczych. Ponadto kara nie była powiązana w żaden sposób z kwestią decyzji o zabezpieczeniu p. Piotrowskiego w postaci zatrudnienia go na czas procesu.
Z uwagi na charakter sprawy oraz konieczność ochrony danych osobowych nie komentujemy jej szczegółów w szerszym zakresie.
7. Jakie działania podejmuje firma w zakresie zapewnienia przestrzegania praw pracowniczych oraz współpracy ze stroną społeczną, w tym z organizacjami związkowymi?
Spółka działa w oparciu o obowiązujące przepisy prawa pracy i pozostaje zobowiązana do ich przestrzegania. Na bieżąco realizowane są procedury wewnętrzne dotyczące organizacji pracy, bezpieczeństwa oraz komunikacji z pracownikami.
Dodatkowo od ponad 4 lat spółka stale i regularnie spotyka się z przedstawicielami pracowników, w tym ze związkiem zawodowym, by rozmawiać o tematach nurtujących pracowników. To narzędzie działało skutecznie do września 2024 r., kiedy to organizacja związkowa nie czekając na normalny, coroczny tryb rozmów o podwyżkach, wysunęła żądania, grożąc strajkiem.
Pracodawcy zależy na otwartych rozmowach z pracownikami, czego rezultatem jest audyt dialogu, przeprowadzony przez niezależnego eksperta. W wyniku tych działań, Spółka wraz z przedstawicielami pracowników: Forum Pracowników (ciałem wybranym przez wszystkich pracowników) oraz organizacją związkową podejmuje wysiłki by wypracować ramy i zasady prowadzenia dialogu.
Podkreślić należy, iż równolegle prowadzone są regularne spotkania z przedstawicielstwami pracowników, w ramach których poruszane są i rozwiązywane bieżące tematy zgłaszane przez pracowników. Jeremias deklarował i deklaruje gotowość do prowadzenia dialogu ze stroną społeczną w ramach przewidzianych prawem, z poszanowaniem zasad wzajemnego szacunku oraz odpowiedzialności za stabilne funkcjonowanie zakładu.
8. Czy firma planuje dalsze zmiany w strukturze zatrudnienia w zakładzie w Gnieźnie w najbliższym czasie?
Spółka na bieżąco analizuje potrzeby organizacyjne i produkcyjne. Ewentualne decyzje dotyczące struktury zatrudnienia podejmowane są w oparciu o aktualną sytuację operacyjną, rynkową i ekonomiczną.
Na obecnym etapie proces dostosowywania zatrudnienia i poziomu współpracy z firmami zewnętrznymi do wymagań prawnych i zapotrzebowania na rynku się zakończył i nie planujemy inicjować kolejnych działań w tym zakresie.
Kontekst sporu
Stanowisko firmy pojawia się w odpowiedzi na zarzuty formułowane przez związek zawodowy, który wskazywał m.in. na powiązanie zwolnień pracowników w Gnieźnie z rozwojem produkcji przy udziale pracy osadzonych w Zakładzie Karnym w Gębarzewie.
Odpowiedź firmy Jeremias pokazuje jednak zupełnie inną perspektywę – spółka wskazuje na czynniki ekonomiczne, ograniczenia infrastrukturalne oraz obowiązki wynikające z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy jako główne przyczyny zmian organizacyjnych.
Spór wokół działalności firmy Jeremias w Gnieźnie pokazuje, jak łatwo w przestrzeni publicznej dochodzi do zderzenia narracji, w których emocje zaczynają dominować nad faktami.
Wyrok sądu i jego wykonanie
Szczególne kontrowersje budzi sprawa przywrócenia do pracy jednego z pracowników, Mariusza Piotrowskiego. Z przedstawionego stanowiska firmy wynika jednoznacznie, iż wyrok sądu został wykonany – pracownik został formalnie zatrudniony i otrzymuje wynagrodzenie zgodnie z orzeczeniem. W tej sytuacji pojawiające się w przestrzeni publicznej sugestie, iż wyrok nie został wykonany, wymagają bardzo dużej precyzji. jeżeli bowiem pracownik pozostaje w stosunku pracy i otrzymuje wynagrodzenie, to twierdzenia o „niewykonaniu wyroku” mogą być odbierane jako wprowadzające opinię publiczną w błąd. Można śmiało stwierdzić, iż jest to świadome manipulowanie faktami.
Kontrole i ich konsekwencje
Istotnym elementem całej sytuacji są również kontrole Państwowej Inspekcji Pracy. To właśnie ich wyniki – jak wskazuje firma – doprowadziły do konieczności spełnienia określonych wymagań dotyczących przestrzeni, organizacji pracy czy zaplecza socjalnego. W praktyce oznaczało to ograniczenie liczby pracowników w zakładzie przy ul. Kokoszki i przeniesienie części produkcji. To istotny kontekst, który rzadko pojawia się w emocjonalnych przekazach – działania podejmowane w imię poprawy warunków pracy mogą jednocześnie generować skutki uboczne, w tym redukcję zatrudnienia w danej lokalizacji.
Skutki strajku dla funkcjonowania firmy
Nie bez znaczenia pozostaje również wpływ ubiegłorocznego strajku. Jak wskazuje spółka, doprowadził on do przeniesienia części produkcji oraz – pośrednio – mógł wpłynąć na relacje z kontrahentami. W realiach rynkowych stabilność produkcji i przewidywalność dostaw są kluczowe. Każde zakłócenie, choćby wynikające z wewnętrznego sporu, może skutkować ograniczeniem zamówień. To z kolei bezpośrednio przekłada się na skalę produkcji, a w konsekwencji – na poziom zatrudnienia.
Praca osadzonych – spór o interpretację
Najbardziej wyrazistym elementem sporu pozostaje kwestia zatrudniania osób odbywających karę więzienia w Zakładzie Karnym w Gębarzewie. Z jednej strony pojawiają się zarzuty o wykorzystywanie „tańszej siły roboczej”. Z drugiej – mamy do czynienia z programem funkcjonującym od lat, wpisanym w system resocjalizacji, który umożliwia osadzonym zdobycie doświadczenia zawodowego i powrót na rynek pracy.
To zagadnienie wykracza poza jeden zakład pracy i dotyka szerszej debaty społecznej: czy praca więźniów powinna być postrzegana wyłącznie przez pryzmat konkurencji na rynku pracy, czy także jako element procesu wychodzenia z wykluczenia społecznego.
Między narracją a rzeczywistością
Cała sprawa pokazuje, jak łatwo budować uproszczone przekazy – zarówno po stronie pracodawcy, jak i związków zawodowych. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona i obejmuje jednocześnie czynniki ekonomiczne, prawne, organizacyjne i społeczne. Dlatego najważniejsze pozostaje jedno: oddzielanie faktów od interpretacji. Bez tego każda ze stron może próbować narzucić własną narrację, a odbiorcy – zamiast rzetelnej informacji – otrzymują jedynie fragment rzeczywistości.

3 dni temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·