Jechał quadem zgaszony i... kompletnie zalany! Rekordzista miał prawie 4 promile

16 godzin temu
Białostoccy policjanci z oddziału prewencji przecierali oczy ze zdumienia podczas nocnego patrolu. Ich uwagę przykuł kierowca quada, który poruszał się po drogach w warunkach ograniczonej widoczności. Choć brak oświetlenia był skrajną nieodpowiedzialnością, prawdziwy szok przyszedł dopiero w momencie, gdy mundurowi podeszli do kierującego. 32-latek wykazał się totalną bezmyślnością, która mogła doprowadzić do tragedii. Jechał w ciemnościach. Zdradził go silny zapach alkoholu

Mundurowi natychmiast zatrzymali czterokołowca do kontroli drogowej. Głównym powodem interwencji był brak wymaganych świateł, co stwarzało ogromne niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu. Gdy tylko policjanci podeszli do 32-latka siedzącego za kierownicą, natychmiast zrozumieli, skąd wzięła się ta "skleroza". Od mężczyzny z daleka wyczuwalna była potężna woń alkoholu. Badanie alkomatem przyniosło zatrważający wynik – urządzenie wskazało blisko 4 promile alkoholu w organizmie!

To nie koniec grzechów. Lista przewinień 32-latka

Jak się gwałtownie okazało, jazda w stanie skrajnego upojenia i bez świateł to zaledwie początek problemów nieodpowiedzialnego kierowcy. Kiedy funkcjonariusze wprowadzili dane mężczyzny do policyjnych systemów informatycznych, na jaw wyszły kolejne fakty. 32-latek w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę jakiegokolwiek pojaz
Idź do oryginalnego materiału