Jak mieszkańcy Toronto próbują chronić swoje domy przed rosnącą falą włamań

bejsment.com 1 godzina temu

Riley Mulvihill obudziła się w nocy przez głośny hałas. Okazało się, iż zamaskowani mężczyźni próbowali rozbić szybę obok drzwi wejściowych jej domu w Toronto.

Na nagraniu z kamery słychać, jak jeden z nich krzyczy: „Klucze! Klucze! Zabiję cię”.

Z danych policji wynika, iż w 2024 roku liczba włamań do domów w Toronto była najwyższa od dekady – odnotowano 231 ofiar w 149 zdarzeniach. W 2025 roku liczby te spadły, ale w 2026 znów widać wzrost w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej.

Mulvihill uważa, iż jej dom nie został okradziony dzięki specjalnej folii zabezpieczającej na oknach. Taka folia wzmacnia szyby i utrudnia ich wybicie.

Jak mówi, choć włamywaczom udało się uszkodzić szybę, zajęło im to więcej czasu, co ostatecznie ich zniechęciło.

Folie to tylko jedno z wielu rozwiązań, po które sięgają mieszkańcy. Coraz więcej osób inwestuje w dodatkowe zabezpieczenia, bo obawia się włamań.

Mulvihill przyznaje, iż była przygotowana na taką sytuację, ale największy strach budziło zagrożenie dla jej dzieci i rodziny.

W związku z rosnącymi obawami mieszkańców, radne miejskie zaproponowały, aby policja przygotowała raport o skali włamań i sposobach walki z tym problemem.

Coraz popularniejsze stają się też sąsiedzkie grupy komunikacyjne i patrole, a niektórzy mieszkańcy decydują się choćby na wynajęcie prywatnych firm ochroniarskich.

Policja w Toronto prowadzi działania mające ograniczyć przestępczość, w tym specjalny projekt patrolowania wybranych dzielnic nocą, aby odstraszyć włamywaczy.

Mulvihill zaczęła inwestować w zabezpieczenia już kilka lat temu, po podejrzanym incydencie na jej posesji. Po ostatniej próbie włamania znacznie je rozbudowała.

Zainstalowała m.in. dodatkowe folie na wszystkich oknach, metalowe zabezpieczenia drzwi i okien, system alarmowy, więcej kamer oraz specjalny „bezpieczny pokój”. Łącznie wydała na to około 20 tysięcy dolarów.

Jak podkreśla, czuje, iż sama musi zadbać o bezpieczeństwo swojej rodziny.

Firmy zajmujące się zabezpieczeniami potwierdzają, iż zainteresowanie takimi rozwiązaniami bardzo wzrosło. W ostatnich dwóch latach popyt na folie okienne zwiększył się choćby o 70 procent.

Eksperci twierdzą, iż to jedno z najskuteczniejszych i stosunkowo niedrogich rozwiązań, które może znacząco utrudnić włamanie.

Włamywacze zwykle działają gwałtownie i nie chcą tracić czasu, dlatego dodatkowe zabezpieczenia często ich zniechęcają.

Zdaniem specjalistów problem nasilił się po pandemii, a rosnące obawy mieszkańców sprawiają, iż coraz więcej osób inwestuje w ochronę swoich domów.

Mulvihill uważa, iż potrzebne są lepiej skoordynowane działania policji i większe wsparcie.

Podkreśla, iż samochód można zastąpić, ale bezpieczeństwo rodziny jest najważniejsze i nie można go lekceważyć.

Idź do oryginalnego materiału