Jacquelyn Kotarac – genialna lekarka, której ciało znaleźli w kominie

niewyjasnione-zaginiecia.pl 1 dzień temu

Dr Jacquelyn Kotarac była cenioną lekarką internistką, która prowadziła prywatną praktykę w Bakersfield w Kalifornii. Osoby z jej bliskiego otoczenia opisywały ją jako osobę o wyjątkowym umyśle – ukończyła studia medyczne na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA) ze świetnymi ocenami. Iloraz inteligencji Jacquelyn wynosił aż 170 (dla porównania IQ Alberta Einsteina szacuje się na 160).

W lokalnej społeczności znano ją z zaangażowania w pracę. Pacjenci korzystali z jej pomocy nie tylko podczas rutynowych wizyt, ale również w trudnych sytuacjach życiowych – kobieta leczyła najuboższych za darmo i przekazywała im niezbędne leki bez opłat. W życiu prywatnym lekarka od dłuższego czasu była związana z 58-letnim Williamem Moodiem, właścicielem firmy doradztwa inżynieryjnego. Ich relacja była jednak niestabilna i burzliwa – para wielokrotnie rozstawała się i wracała do siebie. Między Jacquelyn i Williamem dochodziło też do częstych kłótni i awantur.

Nocna próba wejścia do domu

Dr Jacquelyn Kotarac

W środę, 25 sierpnia 2010 roku, sytuacja między partnerami gwałtownie się zaostrzyła. Po wieczorze spędzonym w restauracji, podczas którego dr Kotarac piła alkohol, kobieta zjawiła się około północy pod domem Moodiego. Właściciel posesji, chcąc uniknąć kolejnej wyczerpującej kłótni, postanowił dyskretnie opuścić dom tylnym wyjściem i spędzić noc u znajomych.

Lekarka nie wiedziała, iż jej partnera nie ma już w środku. Chciała z nim porozmawiać i próbowała za wszelką cenę dostać się do wnętrza domu. Najpierw użyła łopaty, aby wyważyć drzwi od strony ogrodu. Gdy to nie przyniosło skutku, przystawiła drabinę do ściany i weszła na dach. Po zdjęciu osłony komina wsunęła się w wąski przewód dymowy nogami w dół.

Odnalezienie ciała i ustalenia śledczych

zdjęcie zmarłej lekarki

Gdy dr Kotarac nie pojawiła się w pracy w czwartek, 26 sierpnia, jej pracownicy zgłosili zaginięcie na policję. Samochód i rzeczy osobiste kobiety (np. torebka) wciąż znajdowały się na terenie nieruchomości Moodiego. Sam partner pojawił się w domu tylko na chwilę, zauważył drabinę oraz porzucone przedmioty, ale nie podejrzewał tragicznego obrotu spraw i niedługo potem wyjechał w zaplanowaną wcześniej zagraniczną podróż.

Ciało odnalazła dopiero w sobotę wieczorem osoba opiekująca się domem pod nieobecność właściciela. Zaniepokojona nieprzyjemnym zapachem i płynami pojawiającymi się wokół paleniska, oświetliła wnętrze kominka latarką. W ciasnym przewodzie, około 60 centymetrów nad wylotem paleniska, odnalazła ciało zaginionej. Strażacy potrzebowali aż pięciu godzin na stopniowe wyburzenie murowanego komina od zewnątrz, aby móc bezpiecznie wydobyć zwłoki.

Sekcja zwłok wykazała, iż przyczyną śmierci było uduszenie mechaniczne. Ciężar własnego ciała oraz ograniczona przestrzeń wywarły stały nacisk na klatkę piersiową, co uniemożliwiło rozszerzanie płuc i oddychanie. Śledczy kategorycznie wykluczyli udział osób trzecich, kwalifikując zdarzenie jako nieszczęśliwy wypadek.

Podsumowanie

Śmierć dr Jacquelyn Kotarac to poruszający przykład na to, jak silne emocje i chwilowa desperacja mogą doprowadzić do tragicznych w skutkach decyzji. William Moodie w rozmowach z mediami podkreślał, iż chociaż jego partnerka zmagała się z własnymi trudnościami, zawsze darzył ją ogromnym szacunkiem jako człowieka i wybitnego specjalistę. Okoliczności tej tragedii pokazują, iż w sytuacji skrajnego stresu i silnego wzburzenia choćby osoba o wybitnym intelekcie, akademickim wykształceniu oraz dużym doświadczeniu życiowym może podjąć nieracjonalne ryzyko, którego konsekwencji nie da się już odwrócić.

Idź do oryginalnego materiału