Impreza techno na terenie Pałacu w Wilanowie. Ministerstwo kultury chce wyjaśnień od dyrekcji

2 godzin temu

Minister kultury poprosiła dyrektora Pałacu w Wilanowie o wyjaśnienia w sprawie koncertu. Chodzi o imprezę techno, która odbyła się w sobotę na terenie obiektu.

Marta Cienkowska dodała, iż pierwsze informacje spływają do resortu. Odbyły się konsultacje z konserwatorem zabytków. "Wiemy, co tam się wydarzyło, jak wyglądał proces uzyskiwania zgód. Czekamy jeszcze na informacje od dyrekcji pałacu" - mówiła ministra kultury.

Opublikowane w internecie zdjęcia wykonane po imprezie pokazują zadeptany i rozjeżdżony trawnik, zniszczone brukowane alejki oraz śmieci zalegające na terenie przed pałacem, które były sprzątane następnego dnia po imprezie. Policja otrzymała kilkadziesiąt zgłoszeń dotyczących nadmiernego hałasu w nocy.

Minister kultury podkreśliła, iż poza zgodą dyrekcji pałacu oraz konserwatora zabytków organizator imprezy powinien uzyskać również zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Organizator imprezy nie wystąpił wcześniej o zgodę na odstępstwo od zakazów obowiązujących na terenie rezerwatu. Jak zaznacza dyrekcja, chodzi między innymi o zakaz zakłócania ciszy na obszarze chronionym.

Wojewódzki konserwator zabytków: Trwa kontrola

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków poinformował, iż w tej chwili prowadzona jest konserwatorska kontrola na terenie, na którym odbyło się wydarzenie.

"Na chwilę obecną nie stwierdzono wypływu imprezy na obiekty zabytkowe, a przestrzenie zieleni zostaną zrekultywowane w trybie natychmiastowym. (…) Część działań była niezgodna z zatwierdzonym programem, m.in. użycie ciężkiego sprzętu do montażu konstrukcji, pirotechniki, ustawienie dźwigu" – czytamy w komunikacie. Z oświadczenia wynika jednak, iż impreza techno – choć jej pierwsza koncepcja uzyskała negatywną opinię i zalecenia – odbyła się za zgodą wojewódzkiego konserwatora, jako iż "na podstawie przedłożonej dokumentacji nie było podstaw do wydania odmowy na jednorazowe wydarzenie.

Dyrektor muzeum przeprasza

W kontrowersyjnej sprawie głos zabrał Paweł Jaskanis, dyrektor muzeum Pałacu w Wilanowie. "Wszystkie osoby, którzy odczuły związane z wydarzeniem niedogodności, przepraszamy" – podkreślono w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu. Jak czytamy w stanowisku dyrektora, "dotychczasowe oględziny nie potwierdziły szkód wskazywanych w mediach społecznościowych", "wszystkie zgłoszenia są jednak analizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami". Jak dodano w komunikacie, muzeum prowadzi ocenę przebiegu wydarzenia i wyciągnie wnioski na przyszłość.

Organizator: Mamy wszystkie zgody

Organizator imprezy w przesłanym w sobotę do Polskiego Radia RDC oświadczeniu napisał, iż "od początku procesu organizacyjny działa z poszanowaniem przepisów o ochronie przyrody" i "wdrożone zostały także kompleksowe środki minimalizujące oddziaływanie na środowisko m.in. ograniczenie emisji niskich częstotliwości oraz oświetlenia, a także ukierunkowanie systemów nagłośnienia". Dodatkowo informowano, iż w trakcie trwania wydarzenia prowadzony miał być bieżący monitoring akustyczny, a poziom natężenia dźwięku zgodny z obowiązującymi normami.

Organizator poinformował nas też, że "podstawą do organizacji wydarzenia była i jest zgoda Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie". "Jako organizator imprezy masowej działamy zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych i zrealizowaliśmy procedurę uzyskania wszystkich wymaganych zgód, decyzji i opinii, w tym zezwolenia Prezydenta m.st. Warszawy oraz opinii Komendanta Stołecznego Policji, Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej, Państwowego Inspektora Sanitarnego oraz dysponenta zespołów ratownictwa medycznego", jak dodano.

Organizator przed wydarzeniem nie odpowiedział nam jednak na pytanie, czy wystąpił o odpowiednie zgody do RDOŚ.

Zniszczenia na terenie Pałacu w Wilanowie. Źródło: PAP/Leszek Szymański

Idź do oryginalnego materiału