Hulajnogi coraz większym problemem na drogach

1 godzina temu
Zdjęcie: 15.07.2026. Kielce. Akcja policyjna pn. Hulajnoga / Fot. Wiktor Taszłow - Radio Kielce


Od początku roku w Polsce wydarzyło się 11 wypadków śmiertelnych z udziałem hulajnóg elektrycznych. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku oznacza to dwukrotny wzrost. Najczęstszymi w zdarzeniach uczestniczy młodzież.

Niebezpieczne zachowania obserwuje się także na ulicach Kielc.

– Przeszkadza mi, jak młodzi gwałtownie jeżdżą. Przede wszystkim, jak jeżdżą w parę osób na jednej hulajnodze nie mają kasku, ani żadnych ochraniaczy. Swoim dzieciom nie pozwoliłabym jeździć – mówi jedna z Kielczanek.

– Na Zalewie Kieleckim jest ścieżka rowerowa i jeżdżą tam bardzo szybko. Kiedyś zwróciłem uwagę chłopakowi na hulajnodze, a on mi pogroził, iż wyląduję w Zalewie – opowiada Kielczanin.

Zdaniem nadkomisarza Mariusza Bednarskiego z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, takie zachowania wynikają z brawury i chęci popisania się przed rówieśnikami.

– Apelujemy do rodziców, bo tu jest duży kłopot. Rodzice nie wiedzą albo nie interesują się tym, co robią ich pociechy. Można obejrzeć wiele takich nagrań, gdzie młodzież urządza sobie wyścigi albo jeździ na tylnym kole. jeżeli coś się stanie takiemu dziecku, a nie będzie miało uprawnień i nie będzie jechało zgodnie z przepisami, to rodzic ponosi pełną odpowiedzialność nie tylko za życie i zdrowie tego dziecka, ale też za koszty zdarzenia w ruchu drogowym – podkreśla nadkomisarz.

Do takiej sytuacji doszło m.in. w sobotę (22 sierpnia) w Kurowie (powiat opatowski). Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli dwoje dzieci, które poruszały się na hulajnogach elektrycznych bez odpowiednich uprawnień ani kasków. Mandaty nałożone w efekcie na rodziców wyniosły w sumie 1100 zł za każde dziecko.

Kolejnym problemem związanym z hulajnogami elektrycznymi jest prędkość którą mogą rozwijać jednoślady. Teoretycznie nie można przekraczać 20 km/h, a w przypadku poruszania się po chodnikach, jazda powinna być dostosowana do prędkości pieszych.

– Hulajnogi ze ściągniętymi blokadami rozpędzają się choćby do 60, 70 km/h. Taki pojazd powinien być zarejestrowany i ubezpieczony. W innym przypadku przewidziane są ogromne grzywny i opiekun ponosi za to pełną odpowiedzialność – wskazuje Mariusz Bednarski. Konsekwencje mogą być nie tylko finansowe.

– Im większa prędkość w hulajnodze tym większy problem z wyhamowaniem, zatrzymaniem się w sytuacji, która może nas zaskoczyć – dodaje nadkomisarz.

Coraz częstsze stają się kontrole osób poruszających się hulajnogami. W lipcu w Kielcach świętokrzyska policja prowadziła akcję, w której przypominała nieletnim o obowiązku jazdy w kaskach i przeprowadzała rozmowy na temat bezpieczeństwa na drodze.

– Wszystkie przepisy, które dotyczą rowerzystów, dotyczą także użytkowników hulajnóg elektrycznych. Uprawnienia na hulajnogi elektryczne to minimum karta rowerowa, która obowiązuje od 13 roku życia. Każdy użytkownik do 16 lat musi obowiązkowo mieć na sobie kask. Na hulajnodze elektrycznej może się poruszać tylko i wyłącznie jedna osoba. Nie można też przewozić pakunków – wylicza nadkomisarz Bednarski. Wzorem państw Europy Zachodniej, prowadzone są już prace legislacyjne dotyczące rejestracji i ubezpieczenia hulajnóg elektrycznych.

Zgodnie z najnowszymi danymi Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, w tym roku w województwie świętokrzyskim miało miejsce 111 kolizji w ruchu drogowym z udziałem hulajnóg elektrycznych, 34 wypadków, 35 osób zostało rannych, a jedna osoba zginęła.

Autorka: Maria Matys


Idź do oryginalnego materiału