Piscy policjanci rozwikłali sprawę zuchwałego podpalenia, do którego doszło w kwietniu tego roku w Piszu. Pod osłoną nocy spłonęła toyota, a ogień zajął również stojący obok pojazd. Jak się okazało, za całą intrygą stało dwóch dorosłych mężczyzn, którzy do „brudnej roboty” wykorzystali nastolatka. Straty wyceniono na blisko 100 tysięcy złotych.
Zemsta i pośrednik
Cała historia miała swój początek w konflikcie personalnym. 46-letni mieszkaniec Pisza miał zatarg z właścicielem Toyoty Corolli. Zamiast rozwiązać spór polubownie, postanowił się zemścić i zaplanował zniszczenie auta. Nie chcąc jednak brudzić sobie rąk, zaangażował w plan swojego 40-letniego kolegę.
Starszy z mężczyzn nakłonił znajomego, by ten znalazł kogoś, kto podłoży ogień w zamian za 1500 złotych. 40-latek gwałtownie znalazł wykonawcę – okazał się nim zaledwie 15-letni chłopak z piskiej gminy.
Instruktaż i nieudany plan
Nastolatek otrzymał od zleceniodawców kompletny „zestaw startowy”: baniak z benzyną ukryty w reklamówce oraz precyzyjne instrukcje. Miał wybić szybę w aucie, wlać paliwo do środka i dopiero wtedy wzniecić ogień, co miało gwarantować całkowite zniszczenie pojazdu.
Młody sprawca na miejsce przestępstwa przyjechał… hulajnogą. Na miejscu plan zaczął się jednak sypać.
Pomimo wielokrotnych prób, 15-latek nie zdołał wybić żadnej z szyb w zaryglowanej toyocie. Ostatecznie, działając w pośpiechu, oblał auto benzyną z zewnątrz i podpalił.
Pożar gwałtownie się rozprzestrzenił. Zniszczeniu uległa nie tylko Toyota Corolla, ale również zaparkowany tuż obok Peugeot Partner. Właściciel obu samochodów oszacował straty na niemal 100 000 złotych.
Kamery nagrały podpalacza. Wspólnicy w rękach policji
Kluczem do rozwiązania sprawy okazał się zapis z monitoringu miejskiego oraz kamer prywatnych. Kryminalni gwałtownie zidentyfikowali nastolatka na hulajnodze, a dalsze śledztwo doprowadziło ich prosto do dorosłych organizatorów procederu.
Podczas przeszukania domu 40-letniego pośrednika policjanci znaleźli dodatkowo znaczną ilość amfetaminy i marihuany, co znacznie pogorszyło jego sytuację prawną.
Finał sprawy
Wobec obu dorosłych mężczyzn prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju. O ich dalszym losie zadecyduje sąd. Materiały dotyczące 15-latka zostały natomiast przekazane do sądu rodzinnego i nieletnich, który wyciągnie konsekwencje wobec nastoletniego podpalacza.
źródło: KPP Węgorzewo

3 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·