Horror w warszawskim Ursusie. Sąsiedzi nie widzieli ich od dni. Policja znalazła w domu dwa zamarznięte ciała

2 godzin temu

Zima w stolicy zbiera swoje śmiertelne żniwo w najbardziej wstrząsający sposób. W sobotnie popołudnie rutynowe zgłoszenie od zaniepokojonego sąsiada doprowadziło policjantów do domu przy ulicy Wiosny Ludów. To, co zastali w środku zrujnowanego budynku, mrozi krew w żyłach. Na łóżkach leżały zwłoki dwojga starszych ludzi. Wstępne ustalenia wskazują na cichą i bolesną śmierć w lodowatej pułapce własnego domu.

fot. Warszawa w Pigułce

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w sobotę, 17 stycznia 2026 roku, w warszawskiej dzielnicy Ursus. Tuż po godzinie 12:00 służby odebrały telefon, który uruchomił lawinę tragicznych zdarzeń. Jeden z mieszkańców, zaniepokojony przedłużającą się ciszą u sąsiadów, których nie widział od dwóch dni, postanowił zaalarmować policję. Przeczucie go nie myliło – za drzwiami posesji przy ulicy Wiosny Ludów rozegrał się dramat.

Makabryczny widok w zrujnowanym budynku

Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, musieli wejść do niszczejącego budynku, by sprawdzić stan lokatorów. Wewnątrz panowała cisza. W jednym z pomieszczeń policjanci odkryli ciała dwóch starszych osób – kobiety i mężczyzny. Oboje leżeli na łóżkach, co może sugerować, iż śmierć przyszła do nich we śnie lub w momencie, gdy próbowali się ogrzać. Wezwany na miejsce lekarz nie mógł już nic zrobić – stwierdził zgon obu osób.

Prokurator na miejscu tragedii. Wykluczono morderstwo?

Na miejscu natychmiast pojawili się technicy oraz prokurator, który objął nadzorem działania policji. Młodszy aspirant Bartłomiej Śniadała z Komendy Stołecznej Policji potwierdził, iż służby prowadziły intensywne czynności mające na celu zabezpieczenie śladów. Choć widok był wstrząsający, wstępne oględziny nie wykazały śladów, które mogłyby wskazywać na udział osób trzecich, takich jak włamanie czy napaść.

Ciała ofiar zostały zabezpieczone i przewiezione do zakładu medycyny sądowej. Dopiero sekcja zwłok da ostateczną odpowiedź na pytanie, co dokładnie było bezpośrednią przyczyną śmierci i czy to ekstremalnie niskie temperatury doprowadziły do wychłodzenia organizmów seniorów.

Co to oznacza dla Ciebie? Rozejrzyj się wokół

Tragedia w Ursusie to brutalne przypomnienie, iż nadchodzące mrozy są śmiertelnie niebezpieczne, zwłaszcza dla osób starszych, samotnych i zamieszkałych w trudnych warunkach.

  • Zainteresuj się sąsiadami: jeżeli wiesz, iż obok mieszka starsza osoba, zapukaj i spytaj, czy ma ogrzewanie. Twoja interwencja może uratować życie.
  • Reaguj na ciszę: jeżeli nie widujesz sąsiada od kilku dni, a skrzynka na listy jest pełna lub okna są ciemne, nie wahaj się dzwonić na numer alarmowy 112.
  • Zgłaszaj zagrożenia: Widzisz osoby bezdomne lub przebywające w pustostanach podczas mrozów? Zgłoś to Straży Miejskiej. Mróz nie wybacza obojętności.
Idź do oryginalnego materiału