
W środę, 18 lutego, przed Sądem Rejonowym w Tarnowie rozpoczął się proces, który już teraz określany jest jako bezprecedensowy w skali kraju. Na ławie oskarżonych zasiadł biskup Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej. Prokuratura zarzuca mu, iż zbyt późno zawiadomił organy ścigania o dwóch przypadkach pedofilii wśród księży.
To pierwszy tego typu proces w Polsce, w którym oskarżonym jest urzędujący kościelny hierarcha.
Takiego procesu jeszcze nie było. Media i tłum przed salą rozpraw
Sprawa wzbudza ogromne zainteresowanie opinii publicznej i mediów. Korytarze tarnowskiego sądu w dniu pierwszej rozprawy wypełnili dziennikarze oraz ekipy największych stacji telewizyjnych.
Przed salą rozpraw pojawili się zarówno przedstawiciele organizacji postulujących rozwiązanie konkordatu, jak i mieszkańcy diecezji tarnowskiej, którzy przyszli okazać wsparcie biskupowi.
Wśród obecnych była również kobieta z okolic Tarnowa, która – jak podano – kilkadziesiąt lat temu miała paść ofiarą księdza-pedofila z diecezji tarnowskiej.
Akt oskarżenia dotyczy dwóch spraw. Chodzi o zwłokę w zgłoszeniu
Prokuratura Rejonowa w Tarnowie zarzuca biskupowi Andrzejowi Jeżowi, iż nie powiadomił odpowiednio gwałtownie organów ścigania o dwóch przypadkach wykorzystywania seksualnego małoletnich przez księży.
Chodzi o byłego już duchownego ks. Stanisława P., który – według ustaleń – miał skrzywdzić aż 95 chłopców. Drugą sprawą objętą aktem oskarżenia jest ks. Tomasz K., podejrzewany o molestowanie trzech małoletnich.
Zarzuty są konsekwencją zmian w kodeksie karnym wprowadzonych w lipcu 2017 roku. Nowelizacja nałożyła obowiązek zgłaszania organom ścigania m.in. przestępstw seksualnych wobec osób poniżej 15. roku życia. Za niedopełnienie tego obowiązku grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Biskup nie przyznaje się do winy. Padły mocne słowa
Ordynariusz diecezji tarnowskiej od początku nie przyznaje się do winy. W trakcie rozprawy przekonywał, iż dochował należytej staranności i zgłaszał sprawy, gdy posiadał informacje spełniające kryterium wiarygodności.
Biskup Andrzej Jeż podkreślał, iż jego działania były prowadzone zgodnie z procedurami kościelnymi i iż kuria podejmowała kroki mające na celu wyjaśnienie spraw.
Hierarcha przeprosił także osoby skrzywdzone przez księży, zaznaczając, iż Kościół musi się z tym problemem zmierzyć, aby odzyskać wiarygodność.
W trakcie rozprawy biskup przekonywał również, iż jego zdaniem został oskarżony paradoksalnie za to, iż podjęto działania i dokonano zgłoszeń.
Prokurator: „Mamy inne zdanie”. Mówił o przedawnieniu
Do wyjaśnień biskupa odniósł się prokurator Marcin Stępień, wskazując, iż prokuratura ma zupełnie inną ocenę sytuacji. Podkreślił, iż w jednej ze spraw część zawiadomień uległa przedawnieniu.
Według prokuratora 23 osoby pokrzywdzone nie zostały ujęte w akcie oskarżenia, ponieważ ich sprawy były już przedawnione. Śledczy zaznaczyli, iż gdyby zawiadomienie zostało złożone wcześniej, te sprawy mogłyby przez cały czas być rozpatrywane przez sąd.
Modlitwy w parafiach i sztafeta Akcji Katolickiej
W dniu rozpoczęcia procesu w niektórych parafiach diecezji tarnowskiej odprawiono msze święte „dziękczynno-błagalne” w intencji biskupa Andrzeja Jeża.
Akcja Katolicka Diecezji Tarnowskiej zapowiedziała także specjalną sztafetę modlitewną, która ma trwać do zakończenia postępowania.
Jak przekazał na antenie RDN Małopolska prezes diecezjalnej Akcji Katolickiej Robert Rybak, modlitwy mają dotyczyć zarówno biskupa, jak i osób uczestniczących w procesie oraz tych, którzy zostali skrzywdzeni przez ludzi Kościoła.
Biskup odmówił odpowiadania na pytania prokuratora
Pierwsza rozprawa zakończyła się pytaniami do oskarżonego, zadawanymi przez sąd oraz obrońcę. Biskup Andrzej Jeż nie zgodził się, aby pytania zadawał prokurator.
Kolejna rozprawa została wyznaczona na 2 marca.
Sprawa, która już teraz zapisała się w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości, może mieć daleko idące konsekwencje – nie tylko dla samego biskupa, ale także dla relacji państwo–Kościół i sposobu rozliczania podobnych przypadków w przyszłości.
Komunikat Kurii Diecezjalnej w Tarnowie. Poniżej pełna treść komunikatu:
W związku z rozpoczęciem postępowania sądowego związanego z zarzutami, jakie Prokuratura Rejonowa w Tarnowie postawiła biskupowi tarnowskiemu Andrzejowi Jeżowi, iż jako zwierzchnik diecezji, pomimo posiadania wiarygodnej wiadomości o dokonaniu przez podległych mu dwóch księży czynów zabronionych z osobami poniżej 15. roku życia, nie zawiadomił o tym niezwłocznie organu powołanego do ścigania tych przestępstw, przypominamy chronologię działań podjętych w tych dwóch przypadkach przez biskupa Jeża i jego Delegata ds. Wykorzystywania Seksualnego Osób Małoletnich.
Należy zaznaczyć, iż obowiązek denuncjacji zaistniał wraz z ustawą z dnia 23 marca 2017 roku, która weszła w życie w dniu 13 lipca 2017 roku. Zarzuty prokuratorskie pod adresem biskupa Andrzeja Jeża dotyczą dwóch spraw, które po wejściu w życie wspomnianej ustawy zostały zgłoszone przez Delegata Biskupa odpowiednim organom państwowym.
Pierwsza sprawa dotyczy byłego już księdza Stanisława P. (który został ukarany najwyższą karą kościelną, jaką jest wydalenie ze stanu duchownego). Skonkretyzowaną wiedzę o przypadkach molestowania małoletnich przez ks. Stanisława P., biskup Jeż powziął dopiero w roku 2019, kiedy dotarła do kurii tarnowskiej dokumentacja sprawy związanej z pobytem ks. Stanisława P. na Ukrainie i podejrzeniem, iż dokonał tam przestępstw dotyczących molestowania małoletnich. Otrzymana dokumentacja rodziła wiele pytań i wątpliwości w zakresie m.in. jurysdykcji (z protokołów zeznań oraz dalszych informacji przekazanych stronie polskiej wynikało, iż sprawa została zgłoszona odpowiednim organom ukraińskim) oraz wiarygodności informacji.
Pomimo tego w ramach diecezji tarnowskiej bezzwłocznie zostały uruchomione odpowiednie procedury: została powiadomiona watykańska Dykasteria Nauki Wiary, która zleciła przeprowadzenie procesu karno-administracyjnego w tej sprawie, co też zostało uczynione. Po przeprowadzeniu odpowiedniej weryfikacji w ramach procedur kościelnych, w więc w chwili, gdy w sposób zarówno obiektywny jak i subiektywny można było uznać, iż powzięta wiadomość spełnia znamiona wiarygodności, nastąpiło w sierpniu 2020 roku zgłoszenie sprawy przez Delegata do państwowych organów ścigania. Dodatkowo – z informacji posiadanych przez Biskupa Andrzeja Jeża, wynikało, iż jeden z pokrzywdzonych przez Stanisława P., już w 2010 r. poinformował Prokuraturę Okręgową w Opolu o molestowaniu przez księdza Stanisława P., a zatem organy ścigania już w 2010 r. posiadały informację w tej kwestii.
Druga sprawa dotyczy ks. Tomasza K., gdzie wiedzę o możliwości popełnienia przestępstwa przez niego na szkodę osoby poniżej 15. roku życia biskup Jeż powziął dopiero pod koniec 2021 roku. Niezwłocznie po odkryciu tej informacji biskup Jeż polecił dokonać zgłoszenia organom ścigania, co też Delegat Biskupa uczynił w dniu 16 grudnia 2021 roku. W toku wcześniejszego kościelnego procesu karno-administracyjnego, zeznania świadków przeczyły temu, by pokrzywdzeni w chwili czynów byli w wieku poniżej 15 lat. Pomimo tego ks. Tomasz K. poniósł karę kościelną w związku z czynami na szkodę osób małoletnich poniżej 18 lat.
Należy w tym miejscu podkreślić, iż władze diecezji tarnowskiej dokonały w ciągu minionych lat kilkunastu zgłoszeń do organów ścigania, wprowadzając zasadę „zero tolerancji”.
W ocenie powyższych kwestii trzeba też pamiętać, iż każdy biskup podlega również regulacjom wynikającym z prawa kościelnego, dlatego podejmowane przez biskupa Jeża działania odbywały się w ramach obowiązujących regulacji kościelnych. We współpracy z władzami kościelnymi na wyższych szczeblach, jak watykańska Dykasteria Nauki Wiary, wykonywał on sumiennie obowiązki i podejmował wszelkie niezbędne kroki w sytuacji otrzymania informacji o przestępstwach przeciwko osobom małoletnim. Jednocześnie zapewniamy, iż wszystkie zgłaszane do nas sprawy są podejmowane oraz prowadzone z należytą dbałością.

2 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·