Była sekretarz stanu USA Hillary Clinton po raz kolejny zaprzeczyła, by kiedykolwiek spotkała zmarłego przestępcę seksualnego Jeffreya Epsteina. Tym razem uczyniła to w trakcie zeznań przed Kongresem.
„Nie pamiętam, abym kiedykolwiek spotkała pana Epsteina. Nigdy nie podróżowałam jego samolotem ani nie byłam na jego wyspie, w jego domach czy biurach. Nie mam w tej sprawie nic więcej do dodania” – oświadczyła 78-letnia Clinton w wystąpieniu otwierającym, które w czwartek opublikowała publicznie.
Jej oświadczenie pojawiło się w momencie, gdy miała składać zeznania za zamkniętymi drzwiami przed komisją nadzoru Izby Reprezentantów w Chappaqua w stanie Nowy Jork, gdzie wraz z byłym prezydentem Billem Clintonem posiada rezydencję.
Clinton, kandydatka Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich w 2016 roku, w których rywalizowała z Donaldem Trumpem, zarzuciła również kierowanemu przez Republikanów panelowi próbę odwrócenia uwagi od relacji Trumpa z Epsteinem. Ten w 2019 roku popełnił samobójstwo w więzieniu, oczekując na proces w sprawie federalnych zarzutów dotyczących handlu ludźmi w celach seksualnych.
„Jeżeli komisja rzeczywiście chce ustalić prawdę o przestępstwach Epsteina związanych z handlem ludźmi, nie powinna polegać na dziennikarzach w uzyskiwaniu od naszego prezydenta odpowiedzi o jego zaangażowaniu. Powinna zapytać go bezpośrednio, pod przysięgą, o dziesiątki tysięcy wzmianek o nim w aktach Epsteina” – stwierdziła.
Była sekretarz stanu przypomniała także swoje działania na rzecz zwalczania międzynarodowego handlu ludźmi w czasie administracji Baracka Obamy. Jej zdaniem druga administracja Trumpa „rozmontowała” biuro Departamentu Stanu odpowiedzialne za tę problematykę.
„Komisja zajmująca się przeciwdziałaniem handlowi ludźmi powinna ustalić, jakie konkretne działania są potrzebne, by naprawić system, który umożliwił Epsteinowi uniknięcie pełnej odpowiedzialności za przestępstwa z 2008 roku” – powiedziała, odnosząc się do ugody zawartej wówczas przez niego na Florydzie w sprawie zarzutów stanowych, co pozwoliło mu uniknąć federalnego postępowania karnego.
Początkowo Clintonowie odmawiali złożenia zeznań przed komisją. Zmienili stanowisko dopiero wtedy, gdy kierowana przez republikanina Jamesa Comera komisja nadzoru wystąpiła o pociągnięcie ich do odpowiedzialności za obrazę Kongresu. Bill Clinton ma zeznawać przed komisją w piątek.
Comer, republikanin z Kentucky, podkreślał, iż działania komisji mają charakter ponadpartyjny. Dziewięciu Demokratów zagłosowało wraz z 25 Republikanami za uznaniem Billa Clintona za winnego obrazy Kongresu, natomiast w przypadku Hillary Clinton trzech Demokratów poparło 25 Republikanów.
„Na tym etapie nikt nie stawia Clintonów w stan oskarżenia ani nie zarzuca im żadnych przestępstw” – zaznaczył Comer.
Dodał, iż komisja chce wyjaśnić wszelkie możliwe kontakty Hillary Clinton z Epsteinem, jego ewentualne powiązania z działalnością charytatywną Clintonów oraz relacje z Ghislaine Maxwell, bliską współpracowniczką Epsteina, która odbywa w tej chwili karę więzienia.
Maxwell była obecna na ślubie Chelsea Clinton w 2010 roku. Już rok wcześniej w mediach po raz pierwszy pojawiły się informacje sugerujące, iż mogła ona dostarczać młode kobiety Epsteinowi. Doniesienia te ograniczały się jednak wówczas głównie do lokalnej prasy w Palm Beach na Florydzie – w czasie, gdy media społecznościowe oraz ruch #MeToo nie nadawały jeszcze takim sprawom ogólnokrajowego rozgłosu.
Nazwisko Maxwell pojawiło się również w kontekście ugody cywilnej zawartej przez Epsteina w 2009 roku z jedną z ofiar, określaną jako Jane Doe, którą po latach zidentyfikowano jako Virginię Roberts Giuffre. Maxwell w 2022 roku została skazana na 20 lat więzienia za udział w handlu ludźmi w celach seksualnych.
Z dokumentów przechowywanych w bibliotece prezydenckiej wynika, iż Epstein odwiedził Biały Dom 17 razy w okresie prezydentury Billa Clintona. Nie ma jednak pewności, czy doszło wówczas do ich osobistego spotkania. Zdjęcie z początku lat 90. pokazuje, iż Epstein i Maxwell uczestniczyli w jednym z wieczornych wydarzeń organizowanych w Białym Domu, w którym brało udział wiele innych osób.
Bill Clinton zaprzeczał jakimkolwiek nadużyciom oraz temu, by miał wiedzę o przestępczej działalności Epsteina w czasie ich znajomości. Utrzymywał wcześniej, iż ich kontakty miały miejsce głównie w latach 2001–2003. Twierdził także, iż po 2005 roku nie utrzymywali już relacji, choć nigdy publicznie nie wyjaśnił powodów ich zakończenia.
W ostatnich miesiącach Departament Sprawiedliwości za czasów Trumpa opublikował ponad trzy miliony stron dokumentów związanych ze sprawą Epsteina, realizując zapisy ustawy przyjętej przez Kongres – Epstein Transparency Act. Jej autorami byli kongresmeni Ro Khanna z Partii Demokratycznej oraz republikanin Thomas Massie.

2 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·