Hałas z ulicy nie dawał spać dzieciom? Chwycił za wiatrówkę i zaczął strzelać z balkonu!

mylomza.pl 3 dni temu
Nie mógł patrzeć na to, jak jego dzieci wybudzają się ze snu przez ryk silników. Postanowił wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę – wyciągnął z szafy wiatrówkę, stanął na balkonie i zaczął strzelać do przejeżdżających aut. Dziś 38-latek z Zambrowa pewnie bardzo żałuje tej nocy, bo zamiast ciszy doczekał się policyjnych kajdanek i perspektywy pięciu lat za kratami.
Ryk silników ucichł, za to pojawił się dźwięk tłuczonego szkła i wgniatanego metalu. W noc z 28 na 29 lipca mężczyzna zdążył uszkodzić co najmniej dwa pojazdy. Kierowcy, którzy mieli pecha przejeżdżać wtedy pod jego blokiem, oszacowali swoje straty na 12 tysięcy złotych – poszły szyby i karoseria. Mogło skończyć się znacznie gorzej, bo wystarczy wyobrazić sobie reakcję kierowcy, w którego przednią szybę w środku nocy nagle uderza śrut.

Zambrowscy kryminalni dość gwałtownie namierzyli balkoniarza. Mężczyzna trafił na komendę, gdzie bez ogródek przyznał, iż puściły mu nerwy przez brak snu maluchów. Tłumaczenie mało przekonujące dla śledczych – 38-latek dostał już dwa zarzuty zniszczenia mienia, za co według Kodeksu karnego może spędzić w więzieniu choćby 5 lat.

Sprawa nie jest jednak jeszcze zamknięta. Policjanci podejrzewają, iż wiatrówka mogła uszkodzić coś więcej niż tylko te dwa auta. Mowa w końcu o nocy, więc niektórzy właściciele mogli dostrzec ślady po śr
Idź do oryginalnego materiału