Gwiazda MMA, kradzione auta i podpalenie. Ujawniamy kulisy głośnej sprawy

1 godzina temu
"Zastrzelcie mnie, strzelajcie, kur..." – krzyczał do policjantów Mamed Ch. Tak bronił znajomego, który pomagał mu w handlu kradzionymi samochodami z Czech. Bardzo niska cena, niepełne albo fałszywe dokumenty i szybka odsprzedaż - według nieprawomocnego wyroku, gwiazdor sportów walki, był intensywnie zaangażowany w ten nielegalny biznes. Sportowiec miał też zorganizować podpalenie samochodu człowieka, który doniósł o lewych interesach jego wspólnika. Wirtualna Polska ujawnia kulisy tej głośnej sprawy.
Idź do oryginalnego materiału