Niczego nieświadome ofiary wsiadały z nim do samochodu. Konrad J. je krępował, bił i brutalnie gwałcił. 19-latce nie udało się przeżyć spotkania z katem. Gdy "gwałciciel z dostawczaka" stanął przed sądem, biegli psychiatrzy ocenili, iż spełnia "psychologiczne kryteria seryjnego sprawcy działającego z motywacji seksualnej".