Groźna kolizja w Lututowie. Urwana półoś i brak przeglądu mogą słono kosztować

4 godzin temu

Chwile grozy przeżył 35-letni kierowca dostawczego iveco, który w czwartkowy wieczór podróżował drogą wojewódzką nr 482 przez Lututów. Gwałtowna awaria techniczna doprowadziła do uderzenia w bariery i zniszczenia pojazdu. Jak się okazało, samochód w ogóle nie powinien wyjechać na drogę.

Do zdarzenia doszło 29 stycznia 2026 roku, tuż po godzinie 19:00. Na zwężeniu drogi wojewódzkiej 482 w aucie dostawczym marki Iveco nagle urwała się prawa półoś. Kierowca – 35-letni mieszkaniec powiatu pajęczańskiego – w ułamku sekundy stracił panowanie nad kierownicą. Rozpędzony bus uderzył w bariery ochronne, a następnie z impetem wjechał do przydrożnego rowu.

Techniczne zaniedbanie przyczyną wypadku

Na miejscu interweniowali policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie. Choć badanie alkomatem potwierdziło, iż kierowca był trzeźwy, rutynowa kontrola dokumentów gwałtownie ujawniła inne, poważne uchybienie.

– Pojazd nie posiadał aktualnych badań technicznych. W związku z tym policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny i zakazali dalszej jazdy 35-latkowi – informuje st. asp. Piotr Siemicki z KPP w Wieruszowie.

Funkcjonariusze ustalili jednoznacznie: bezpośrednią przyczyną kolizji była fatalna niesprawność techniczna pojazdu.

Finansowa pułapka: Regres ubezpieczeniowy

Brak ważnego przeglądu to w tym przypadku dopiero początek kłopotów właściciela pojazdu. Oprócz policyjnego pouczenia i wysokiej grzywny (która za dopuszczenie do ruchu auta bez badań może wynieść choćby 5000 złotych), w grę wchodzi tzw. regres ubezpieczeniowy.

W praktyce oznacza to, iż ubezpieczyciel co prawda pokryje koszty naprawy zniszczonych barier drogowych czy innych szkód, ale natychmiast zwróci się do właściciela iveco o zwrot całej wypłaconej kwoty. jeżeli stan techniczny auta bezpośrednio przyczynił się do zdarzenia – a tak było w Lututowie – właściciel musi przygotować się na ogromne wydatki z własnej kieszeni.

Policja apeluje: Sprawdź auto, zanim ruszysz

Mundurowi przypominają, iż dbanie o stan techniczny to nie tylko formalność w dowodzie rejestracyjnym, ale przede wszystkim kwestia życia i zdrowia. Sprawne zawieszenie, układ kierowniczy czy hamulce decydują o tym, czy w sytuacji kryzysowej uda nam się uniknąć tragedii.

Zdarzenie w Lututowie to przestroga dla wszystkich kierowców i przedsiębiorców transportowych: oszczędność na serwisie i ignorowanie terminów badań technicznych to ryzyko, które po prostu się nie opłaca.

Idź do oryginalnego materiału