Gnieźnieńscy kryminalni uderzyli w dilerów. Zabezpieczono ponad 100 tys. zł, narkotyki, sterydy i kastet

1 dzień temu

Ostatnie dni w powiecie gnieźnieńskim należały do policjantów Wydziału Kryminalnego. I to dosłownie. Funkcjonariusze przeprowadzili operację wymierzoną w przestępczość narkotykową, a jej efekty robią wrażenie nie tylko skalą, ale i różnorodnością zabezpieczonych przedmiotów.

Podczas akcji mundurowi zabezpieczyli gotówkę w kwocie ponad 100 tysięcy złotych, tytoń bez polskich znaków akcyzy, narkotyki, sterydy, leki, kastet oraz papierosy pochodzące z nielegalnego źródła. To nie jest standardowy zestaw. To dowód na to, iż zatrzymani nie byli przypadkowymi osobami – ich działalność miała charakter zorganizowany i nastawiony na zysk.

Pięcioro zatrzymanych. Wiek od 27 do 61 lat

W ręce policji trafiło pięć osób – trzech mężczyzn i dwie kobiety. Przedział wiekowy? Szeroki. Od 27 do 61 lat. To obala mit, iż narkobiznes to wyłącznie sprawa dwudziestolatków. W tej grupie znaleźli się ludzie w różnym wieku, o różnym doświadczeniu życiowym. Łączył ich jeden wspólny mianownik – wszyscy mieli związek z nielegalnymi substancjami.

Sprawa jest rozwojowa. Śledczy nie mówią jeszcze ostatniego słowa. Ustalają teraz, do kogo miały trafić zabezpieczone narkotyki i czy zatrzymani wcześniej zajmowali się ich rozprowadzaniem. jeżeli czynności potwierdzą, iż podejrzani oprócz posiadania zajmowali się również handlem, grozić im może kara choćby do 10 lat pozbawienia wolności.

Na chwilę obecną cztery osoby usłyszały zarzuty za samo posiadanie narkotyków. Za to grozi do 3 lat więzienia.

Kastet. Mały przedmiot, duży problem

Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazł się kastet. Dla niewtajemniczonych – metalowa lub wykonana z twardego tworzywa nakładka na dłoń, która zamienia pięść w niebezpieczne narzędzie. Zgodnie z ustawą o broni i amunicji, kastet jest uznawany za broń białą. Jego posiadanie bez stosownego pozwolenia jest po prostu zabronione.

W przypadku ujawnienia takiego narzędzia przez organy ścigania, właściciel jest pociągany do odpowiedzialności prawnej. Noszenie przedmiotów niebezpiecznych pod pretekstem samoobrony jest niezgodne z prawem – czytamy w komunikcie KPP Gniezno.

To istotny komunikat. W internecie krąży wiele poradników „jak zrobić kastet w domu” lub „co nosić do samoobrony”. Odpowiedź policji jest jedna: nie wolno. I konsekwencje mogą być poważniejsze niż mandat.

Nie pierwsza taka akcja. I nie ostatnia

Gnieźnieńscy kryminalni nie zwalniają tempa. W marcu 2026 roku zatrzymali cztery osoby – w tym 19-letnią kobietę, przy której znaleziono ponad 55 gramów „kryształu” i ponad 37 gramów marihuany. Kobiecie groziło wtedy do 10 lat więzienia, bo śledczy udowodnili jej nie tylko posiadanie, ale i udzielanie narkotyków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

W lutym tego roku, podczas kontroli w okolicach dyskoteki w gminie Mieleszyn, zatrzymano czterech mężczyzn w wieku od 19 do 38 lat – przy jednym z nich znaleziono amfetaminę, przy innym mefedron, przy kolejnym marihuanę. Wtedy też sprawdzono trzeźwość prawie 100 kierowców. Dwóch z nich było pod wpływem narkotyków.

Statystyki mówią same za siebie. Co roku rośnie liczba osób zatrzymanych przez policję pod zarzutem posiadania, wprowadzania do obrotu czy udzielania innym środków odurzających . Gnieźnieńska komenda nie zamierza z tym walczyć tylko od święta.

Dlaczego to ważne? Bo narkotyki to nie tylko problem dużego miasta

Powiat gnieźnieński to nie Poznań, nie Warszawa. To teren, gdzie pola przeplatają się z jeziorami, a życie toczy się pozornie spokojniej. Gniezno i okoliczne miejscowości, takie jak Trzemeszno, Witkowo czy Czerniejewo, nie są jednak wolne od problemu narkotykowego .

Dlatego akcje takie jak ta z ostatnich dni mają znaczenie symboliczne i realne. Symboliczne – pokazują, iż policja jest czujna. Realne – usuwają z rynku substancje, które mogłyby trafić do kolejnych osób. Zabezpieczone pieniądze, narkotyki, tytoń, papierosy bez akcyzy – to wszystko nie trafi już do obiegu.

Co dalej? Śledczy nie mówią „sprawa zamknięta”

Na razie cztery osoby usłyszały zarzuty. Piąta? Komunikat milczy. Może niedługo dołączy do reszty. Sprawa jest rozwojowa – to sformułowanie w policyjnym żargonie oznacza jedno: mogą być kolejne zatrzymania, przeszukania, zarzuty.

Śledczy będą teraz sprawdzać, czy zabezpieczone substancje i przedmioty mają związek z szerszą siatką przestępczą. jeżeli okaże się, iż zatrzymani nie tylko posiadali, ale też handlowali – czeka ich dłuższe pożegnanie z wolnością.

Na ten moment tyle. Ale w takich sprawach nigdy nie wiadomo, co wyjdzie przy kolejnym stuknięciu w klawiaturę. Kryminalni z Gniezna już szykują kolejne działania. A mieszkańcy powiatu mogą spać nieco spokojniej – przynajmniej do następnego alarmu.

Idź do oryginalnego materiału