Gm. Dorohusk. Podziękowali legendarnemu komendantowi. 12 000 dni służby druha Tadeusza Sinkowskiego

2 godzin temu
Wzór do naśladowaniaWójt Wojciech Sawa w swoim oficjalnym wystąpieniu podkreślił, iż działalność komendanta na stałe wpisała się w historię regionu. Zwracając się do Sinkowskiego, zaznaczył:- Pańska postawa stanowi wzór do naśladowania i pozostanie trwałym elementem historii naszego samorządu – zaznaczył, zwracając się do wyraźnie wzruszonego, emerytowanego już komendanta.Wójt wyraził również osobistą dumę z wieloletniej współpracy z Sinkowskim.- Jestem dumny z tego, iż miałem okazję z panem współpracować – podkreślił w czasie obrad włodarz. Przewodnicząca Rady Gminy, Małgorzata Sarzyńska, zwróciła uwagę na ogromny kapitał wiedzy, jaki zgromadził komendant, prosząc go o dalsze wsparcie dla gminy.- Prosimy pana o dalszą pracę, o doradztwo, o dzielenie się swoją wiedzą i doświadczeniem i bycie z nami dokąd się da – zaznaczyła z kolei, także nie szczędząc słów uznania, przewodnicząca rady.12 000 dni w mundurzeSam bohater uroczystości dokonał niezwykłego podsumowania swojego stażu pracy. Wyliczył, iż na stanowisku komendanta spędził dokładnie 12 000 dni. Sinkowski przyznał, iż służba ta wiązała się z trudnymi decyzjami, zwłaszcza finansowymi, które wymagały stanowczości.- Nasze rozmowy z panem wójtem były zawsze męskie i musieliśmy dojść do porozumienia. Kiedy pojawiałem się z urzędzie, pani skarbnik pytała, czego jeszcze potrzebujemy (śmiech). Ja mówię, iż akurat dzisiaj to przyszedłem tylko porozmawiać. Nie zawsze prosiłem o coś konkretnego. No ale te sytuacje były różne – wspominał weteran druhów ochotników.Były już komendant Sinkowski podkreślił także swoją dozgonną dumę z przynależności do strażackiej braci.- Nie wstydzę się tego i się nie będę wstydził nigdy. Po to podjąłem się tej pracy... – mówił w czasie obrad.Jako pamiątkę otrzymał m.in. okolicznościową gaśnicę, o której żartobliwie wspomniano, iż wymaga corocznego „sprawdzania”.Od „Super Sołtysa” po triumfy na zawodachSinkowski to postać zupełnie niezwykła. Przez wiele lat spełniał się nie tylko jako sprawny zarządca lokalnej wspólnoty ochotników, ale także jako gospodarz swojej wsi – Ostrowa.Pod jego komendą jednostki z gminy Dorohusk święciły liczne triumfy. Przykładem są chociażby ubiegłoroczne zawody sportowo-pożarnicze, które miały miejsce w Turce. OSP Ostrów (rodzima jednostka komendanta) zajęła pierwsze miejsce i to zarówno w klasyfikacji gminnej, jak i międzygminnej.Jako dobry gospodarz swojej wsi zdobył w 2016 roku prestiżowy tytuł „Super Sołtysa”. W organizowanym przez nasz tygodnik plebiscycie zgromadził aż 1183 głosy mieszkańców.Wielokrotnie reprezentował też gminę w konkurencjach pożarniczych podczas turniejów „Między Nami Sąsiadami” oraz aktywnie wizytował wszystkie jednostki OSP w gminie.Nadal będzie aktywnie działał jako sołtys Ostrowa oraz angażował się w bieżące działania swojej jednostki – OSP Ostrów. Misję komendanta gminnego OSP będzie natomiast kontynuował Kamil Jóźwik, który wywodzi się z jednostki funkcjonującej w Okopach. Czytaj także:Nowe życie amfiteatru w Nowinach. Powiat chełmski planuje inwestycje i oszczędnościPowiat chełmski. Domowe KTG z brakiem rekomendacjiGm. Dorohusk. Mondi w Brzeźnie kończy działalność? Pracę stracić może 166 osóbGm. Leśniowice. Chcą wykorzystać potencjał Maczuł. Gmina otrzymała kolejne środki
Idź do oryginalnego materiału