Mimo, iż zmarła 20 lat temu, wciąż wzbudza silne, żywe emocje, a jej słowa są wciąż przytaczane. Choć wtedy u niektórych ludzi budziły sprzeciw, dziś są uważane przez wielu za prorocze. Oriana Fallaci stała się kimś więcej niż tylko wybitną dziennikarką i publicystką. Stała się głosem sprzeciwu.
Fallaci stała się symbolem krytyki zarówno islamu, jak i głównego nurtu polityki europejskiej. Także w Polsce. A z Polską miały ją łączyć korzenie… Według Francesco Cataluccio, włoskiego tłumacza literatury polskiej, Fallaci miała polskiego prapradziadka, który miał zginąć w jednym z powstań, co uniemożliwiło mu wejście w związek małżeński z jej praprababką.
Poza krytyką islamu oskarżyła też europejskie elity intelektualne o atakowanie i niszczenie chrześcijaństwa i jednoczesną spolegliwość wobec islamu, o wprowadzania polityki multikulturowej, która skończy się dla Europy katastrofą, o eksperymenty społeczne, które w efekcie osłabiają Europę. Jej słowa do tego stopnia wzburzyły środowiska islamskie w Europie, ale też samych Europejczyków, iż w 2005 r. była we Włoszech ścigana za obrazę islamu. Do ojczyzny wróciła dopiero na kilka tygodni przed śmiercią, w 2006 r. Ciężko już chora na raka płuc do prawie samego końca pisała teksty, w których też nazywała swoją chorobę ostatnią walką, jaką przychodzi jej toczyć.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·