Policja prowadzi czynności, a emocje wokół urządzenia nie słabną.Fotoradar w Alejach Jerozolimskich ponownie zaatakowanyW nocy z 2 na 3 stycznia 2026 roku w Alejach Jerozolimskich w Warszawie doszło do kolejnej dewastacji fotoradaru zlokalizowanego w rejonie numeru 239, w pobliżu skrzyżowania z ul. Ryżową. Nieznany sprawca lub sprawcy oblali obudowę oraz obiektyw urządzenia białą substancją, prawdopodobnie farbą, całkowicie uniemożliwiając jego działanie.Od wczesnych godzin porannych na miejscu pracują funkcjonariusze Policji, którzy zabezpieczają teren i prowadzą czynności wyjaśniające. Na ten moment nie ma informacji, czy monitoring w okolicy zarejestrował sprawców zdarzenia.„Zapracowany” fotoradar w UrsusieFotoradar został po raz pierwszy zamontowany w połowie listopada 2024 roku na odcinku Alej Jerozolimskich w dzielnicy Ursus, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Szeroka, wielopasmowa arteria od lat prowokowała kierowców do szybszej jazdy, co niemal natychmiast znalazło odzwierciedlenie w statystykach.W niespełna miesiąc od uruchomienia urządzenie zarejestrowało blisko 8 tysięcy wykroczeń. Od 14 listopada 2024 roku do końca stycznia 2025 roku liczba przekroczeń prędkości przekroczyła 12,5 tysiąca. To właśnie te dane sprawiły, iż fotoradar zaczęto określać jako jeden z najbardziej „zapracowanych” w Warszawie.Urządzenie zostało ustawione na wniosek Zarządu Dróg Miejskich i od początku stało się symbolem sporu o sens i sposób egzekwowania przepisów w tej części miasta.Seria dewastacji i nieuchwytni sprawcyPopularność fotoradaru gwałtownie przerodziła się w niechlubną sławę. Pierwsze poważne uszkodzenie odnotowano na początku 2025 roku. Wówczas urządzenie zostało zniszczone i zdemontowane, a straty oszacowano na około 30 tysięcy złotych.Po naprawie fotoradar wrócił na swoje miejsce w kwietniu 2025 roku, jednak działał kilka ponad dobę. Został ponownie uszkodzony — według wcześniejszych doniesień sprawca miał uderzać w urządzenie narzędziem przypominającym siekierę. Kolejne miesiące przynosiły następne próby montażu, wzmacniania konstrukcji oraz zabezpieczania okolicy monitoringiem. Mimo to fotoradar regularnie znikał z ruchu, a sprawcy pozostawali nieuchwytni.Testowy powrót i szybki koniecJak informował CANARD, 23 grudnia 2025 roku fotoradar w rejonie Al. Jerozolimskich 239 został ponownie zamontowany i objęty całodobowym monitoringiem. Urządzenie miało pracować w trybie testowym przed pełnym wdrożeniem operacyjnym.Nie minęły jednak choćby dwa tygodnie, a doszło do kolejnego aktu wandalizmu. Tym razem dewastacja miała charakter inny niż poprzednie — zamiast mechanicznego uszkodzenia, urządzenie zostało „oślepione” poprzez zalanie farbą.W świetle obowiązujących przepisów celowe zniszczenie lub uszkodzenie cudzego mienia może być kwalifikowane jako czyn z art. 288 Kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje karę więzienia od 3 miesięcy do 5 lat.Obecnie policja wyjaśnia okoliczności najnowszego zdarzenia. Pozostaje pytanie, jak długo jeszcze fotoradar będzie wracać na Aleje Jerozolimskie i czy kolejne zabezpieczenia okażą się skuteczne. Jedno jest pewne — historia tego urządzenia jeszcze się nie zakończyła.Czytaj więcej: