Mieszkaniec powiatu mikołowskiego jechał samochodem marki Ford. Przed wyruszeniem w trasę nie usunął lodu z dachu swojego pojazdu. W pewnym momencie, podczas jazdy, bryła lodu z Forda spadła pod koła innego pojazdu – policyjnego radiowozu. Wszystko zarejestrowała kamera. Kierowca forda był w szoku, gdy zobaczył jakie zagrożenie spowodował.
Jak poinformowała Śląska Policja, 20 lutego autostradą A4, kierując Fordem, jechał 49-letni mieszkaniec powiatu mikołowskiego. W Rudzie Śląskiej doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Ford, jak się okazuje, jechał wtedy przed nieoznakowanym radiowozem policjantów z Komisariatu Autostradowego Policji w Gliwicach. Nagle z dachu Forda oderwał się zalegający lód, który spadł wprost pod koła nieoznakowanego radiowozu (jadącego obok ciężarówki). Kierujący radiowozem policjant musiał nagle zmienić kierunek jazdy. Na szczęście tym razem nie doszło do wypadku ani kolizji. Policjanci natychmiast zatrzymali Forda.
– Gdy kierujący
zobaczył nagranie, przyznał policjantom, iż jest w szoku, widząc, do jakiego zagrożenia może doprowadzić z pozoru błahe zaniechanie – dodaje Śląska Policja. – Przeprowadzona kontrola ujawniła także, iż 49-latek nie zabezpieczył ładunku, który przewoził w otwartej przestrzeni bagażowej swojego samochodu. Za popełnione wykroczenia na mężczyznę został nałożony mandat w wysokości 1,1 tys. zł.
Policja przestrzega,
że niezwykle poważnym zagrożeniem jest lód zalegający na dachach pojazdów. Spadające odłamki lodu stanowią zagrożenie dla osób znajdujących się w sąsiedztwie naszego samochodu – np. mogą rozbić szybę i wpaść do wnętrza pojazdów, stwarzając realne zagrożenie dla zdrowia i życia.
– Przed rozpoczęciem jazdy
warto wygospodarować dodatkowy czas, aby zadbać o przygotowanie naszych pojazdów – przypomina Śląska Policja. – Szyby i lusterka powinny być utrzymane w takim stanie, aby mogły zapewniać nam pełną widoczność. Warto również zwrócić uwagę na zaśnieżenie świateł zewnętrznych. Po zmierzchu ich adekwatna kondycja zapewni nam odpowiednią widoczność, sprawi również, iż będziemy odpowiednio widoczni dla innych kierujących. Zalegający na naszym aucie śnieg odgarnijmy w całości. Sypiący się z naszych pojazdów puch, ogranicza widoczność kierującym, poruszającym się za nami. Ponadto może w każdym momencie zsunąć się z dachu na szybę czołową.
Jeśli policjanci stwierdzą,
że pojazd, którym się poruszamy, nie został należycie przygotowany do jazdy, to – jak słyszymy – mandat może wynieść choćby 3 tys. zł. A o ile spadające z pojazdu odłamki lodu zagrożą innym uczestnikom ruchu, to kierowca takiego pojazdu dostanie jeszcze 10 punktów karnych.
(pp)

2 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·