Informacje o potencjalnych zagrożeniach wpłynęły do obu placówek mailowo w poniedziałek (30 marca) przed południem. Na miejsca natychmiast skierowano patrole policji oraz jednostki straży poż
arnej.Mundurowi podjęli rutynowe działania mające na celu weryfikację zgłoszenia. Przeszukiwane były pomieszczenia oraz teren przyległy do obu budynków. Jak udało nam się ustalić, administratorzy obiektów, w porozumieniu z policję podjęli decyzje o nieprzeprowadzaniu ewakuacji pracowników i osób postronnych, co pozwoliło na zachowanie spokoju w trakcie działań. Nic podejrzanego nie znaleziono. Zdarzenia z naszego regionu wpisują się w niepokojący trend, który w ostatnich dniach paraliżuje instytucje publiczne w całej Polsce. Podobne incydenty miały miejsce 18 marca m.in. w szkołach i przedszkolach w Warszawie, Poznaniu oraz pobliskim Lublinie. W samej stolicy problem dotknął aż 200 placówek oś
wiatowych.Czy incydenty w powiecie chełmskim to kolejny element fali fałszywych zgłoszeń? Policja przypomina, iż za wywołanie fałszywego alarmu grożą surowe kary, w tym wysokie grzywny oraz kara więzienia do lat 8. Autorzy takich "żartów" muszą się również liczyć z koniecznością pokrycia kosztów akcji wszystkich służb
ratunkowych.Czytaj też: