Latynoamerykańskie grupy przestępcze coraz głębiej wchodzą na europejski rynek narkotykowy. Nie chodzi już tylko o dostawy kokainy zza Atlantyku. W Europie pojawiają się ich laboratoria, chemicy, zaplecze logistyczne i kanały finansowe. Przypadki z Niemiec, Francji i Polski pokazują, iż zmienia się sposób funkcjonowania transnarodowej przestępczości.