Euforia w ogniu. To było podpalenie

2 dni temu

Nad ranem strażacy z lubińskiej straży pożarnej zostali wezwani do pożaru klubu Euforia przy ulicy Armii Krajowej. Ogień udało się opanować, ale zadymienie zniszczonego lokalu i okolicy budynku było bardzo duże. Policjanci, którzy byli na miejscu pożaru nie mają wątpliwości, iż to było podpalenie.


W środku zniszczonego obiektu policjanci znaleźli przedmioty potwierdzające, iż nie było to przypadkowe zaprószenie ognia.Właściciel klubu, który został ponownie otwarty zaledwie kilka tygodni temu, swoje straty wstępnie oszacował na około milion złotych.

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej około godz. 5.30. na miejsce wysłano cztery jednostki, jednak gwałtownie wyszło na jaw, iż potrzebne są kolejne – w gaszeniu udział wzięły też OSP Księginice i OSP Ścinawa. Postępowanie w tej sprawie prowadzi lubińska policja.

To nie pierwszy pożar Euforii. Klub w poprzednich latach był już kilkukrotnie podpalany. Choćby w 2019 roku, kiedy Euforia zlokalizowana była w budynku po starym Gwarku w centrum miasta, klub podpalano dwukrotnie.

Idź do oryginalnego materiału