Estończyk z granatem w kurtce. Akcja pirotechników na granicy w Dołhobyczowie

2 godzin temu
Do zdarzenia doszło 17 lutego bardzo wcześnie rano. Około godz. 5 na polsko-ukraińskie przejście graniczne w Dołhobyczowie wjechał od strony Ukrainy kursowy autobus do Polski. Tym autobusem podróżował 38-latek z Estonii. W kieszeni jego kurtki pogranicznicy znaleźli granat. Podróżujących autokarem obcokrajowców ewakuowano na zewnątrz, a autobus dokładnie przeszukano.Czytaj też: Lubelskie: Gigantyczny przemyt przez Terespol. Dawali „w łapę” celnikom– Funkcjonariusz Straży Granicznej dokonał rozpoznania minersko-pirotechnicznego, a gdy okazało się, iż autobus jest bezpieczny, pasażerowie ruszyli w dalszą podróż. Natomiast obywatel Estonii został przewieziony do siedziby NOSG w Chełmie, gdzie zostanie przesłuchany i złoży wyjaśnienia w sprawie nielegalnego przewozu granatu. Granat co prawda nie był uzbrojony, ale jego unieszkodliwieniem zajęli się policyjni pirotechnicy – relacjonuje mł. chorąży SG Paweł Smyk z Zespołu Prasowego Komendanta NOSG w Chełmie.Po krótkiej przerwie odprawy graniczne na przejściu w Dołhobyczowie wróciły do normy i podróżnych odprawiano na bieżąco.Przeczytaj: Za handlem psychotropami stali lekarze. Jedna osoba tego nie przeżyła [FILM]
Idź do oryginalnego materiału