Erli składa pozew przeciwko Allegro. Giełdowa spółka odpowiada

ewp.pl 1 tydzień temu

Pozew Erli przeciwko Allegro

Erli to polska platforma marketplace, która w ostatnich latach zbudowała pozycję drugiego co do wielkości podmiotu tego typu na krajowym rynku. Według danych spółki na platformie zarejestrowanych jest ponad 35 tys. sprzedawców, oferujących łącznie ponad 40 mln produktów. Złożony pozew obejmuje zarzuty nadużycia pozycji dominującej oraz stosowania czynów nieuczciwej konkurencji.

Nie ma naszej zgody na sztuczne zawyżanie cen i działanie na szkodę konsumentów, tysięcy polskich przedsiębiorców prowadzących e-sklepy, a także na szkodę wiarygodności całej branży e-commerce. Ktoś musi nazwać wprost nieuczciwe praktyki, które dążą do monopolu – mówi Adam Ciesielczyk, prezes Erli.

Celem pozwu ma być ochrona zasad uczciwej konkurencji oraz interesów sprzedawców i konsumentów. Erli wskazuje, iż działania dominującego marketplace wpływają na cały ekosystem sprzedaży online, w tym na możliwość prowadzenia własnych sklepów internetowych przez sprzedawców.

Wymuszanie polityki cenowej i presja na sprzedawców

Kluczowym elementem sporu jest mechanizm, który zdaniem Erli uzależnia promowanie ofert na Allegro od polityki cenowej sprzedawcy w innych kanałach sprzedaży. o ile sprzedawca, ponosząc gdzie indziej niższe koszty sprzedaży chciałby zaoferować taniej ten sam produkt we własnym sklepie internetowym lub na konkurencyjnej platformie marketplace, automatycznie straciłby promowanie na Allegro. I to na wszystkie produkty, a nie tylko na te, które zaoferował taniej w innym miejscu. Jedynym rozwiązaniem pozostaje wyrównywanie cen w górę w pozostałych kanałach.

Z perspektywy Erli oznacza to sztuczne ograniczenie konkurencji cenowej. Spółka wskazuje, iż na jej platformie koszty sprzedaży są istotnie niższe, co pozwala sprzedawcom oferować produkty taniej przy zachowaniu wyższej rentowności. Mechanizmy stosowane przez dominującego gracza mają blokować takie strategie w skali całego rynku.

Przeczytaj również: Konflikt InPostu i Allegro

Ograniczanie konkurencji także poprzez treści i dostęp do danych

Zarzuty Erli nie ograniczają się wyłącznie do polityki cenowej. Spółka zwraca uwagę również na działania związane z treściami ofert produktowych oraz dostępem do danych sprzedażowych. W przeszłości Allegro podejmowało próby kwestionowania prawa konkurencyjnych platform do publikowania tych samych opisów i zdjęć produktów, mimo iż treści te należą do producentów i sprzedawców.

Dodatkowo Allegro wprowadzało zmiany w regulaminach API, które zdaniem sprzedawców utrudniały eksport danych ofertowych i dywersyfikację sprzedaży. Takie działania wpisują się w strategię zamykania ekosystemu i zwiększania zależności sprzedawców od jednego kanału sprzedaży.

W przeciwieństwie do myślenia Allegro, uważamy, iż istotny w procesie sprzedawania przez Internet jest nie tylko przyciągnięcie dowolnymi metodami klienta końcowego, ale również etyka i sprzedawcy, którzy tworzą cały rynek. Co więcej, korzyści dla tych pierwszych wynikają wprost z korzyści stworzonych sprzedawcom: obniżając im koszty prowadzenia sprzedaży, sprawiamy, iż u nas mogą zaproponować dużo niższe ceny. Allegro chce sprzedawców pozbawić możliwości sprzedaży taniej. Czy to przez zmuszanie do podnoszenia cen, czy zabraniając kopiować treści na inne platformy, czy utrudniając dostęp do API. To nieuczciwe wobec wszystkich uczestników rynku: i wobec kupujących, i wobec tysięcy polskich przedsiębiorców, którzy działają w handlu, i wobec reszty branży, której wiarygodność takie ruchy narażają po prostu na szwank. Allegro działa nieuczciwie i łamie prawo nie po raz pierwszy. Nie ma na to naszej zgody. Jestem rozczarowany, iż obserwuję tak nieetyczne działania tak dużej firmy, ale na rozczarowaniu nie poprzestaniemy. Stąd decyzja o pozwie. Siła i pozycja numer 1 nie są od tego, żeby ich nadużywać, ale od tego, by wyznaczać dobre standardy – podkreśla Ciesielczyk.

Warto przypomnieć, iż Allegro było już wcześniej karane za nadużywanie pozycji dominującej. W 2022 roku UOKiK nałożył na spółkę karę w wysokości ponad 206 mln zł za faworyzowanie własnej sprzedaży. W 2025 roku pojawiły się również spory dotyczące prezentacji metod dostawy, w których uczestniczył między innymi InPost.

Adam Ciesielczyk, prezes Erli

Stanowisko spółki Allegro

Stanowczo nie zgadzamy się ze stanowiskiem Erli. W żaden sposób nie narzucamy naszym partnerom określonej polityki cenowej. Każdy z naszych partnerów może dowolnie kształtować ceny w dowolnym kanale sprzedaży. Polityka cenowa partnerów poza platformą Allegro nie ma wpływu na pozycję ich ofert na platformie Allegro, w tym na ich promowanie w naszym serwisie – poinformował w komentarzu przesłanym PAP Biznes Marcin Gruszka, szef komunikacji Grupy Allegro.

Dodał on również, iż Allegro jest w tej chwili w szerszym sporze prawnym z Erli, które (jak podaje Allegro) bezprawnie wykorzystywało API np. do kopiowania ofert i kopiowania treści z katalogu produktów Allegro.

Rozumiemy obecne działania Erli jako działania odwetowe. Nie zgadzamy się z bezpodstawną i jednostronną narracją Erli. Przedstawia sytuację tak, jakby Allegro ograniczało konkurencyjność cen, podczas gdy tak naprawdę pozew Erli dotyczy tylko małego wycinka naszej współpracy z partnerami. Chyba nikt nie może mieć do Allegro pretensji, iż chce dopłacać do tych partnerów, którzy oferują konkurencyjne ceny. To nasza inwestycja, z której partnerzy mogą skorzystać jeżeli tylko chcą, ale jest to oczywiście dobrowolne. W ten sposób pomagamy generować partnerom największą możliwą sprzedaż i jak najlepsze ceny dla milionów konsumentów – podsumował Gruszka.

FAQ. Pozew Erli przeciwko Allegro i skutki dla e-commerce

  • Czy pozew Erli przeciwko Allegro może wpłynąć na ceny produktów?
    Jeżeli zarzuty zostaną potwierdzone, możliwe jest ograniczenie praktyk prowadzących do wyrównywania cen w górę i zwiększenie realnej konkurencji cenowej w e-commerce.
  • Czy sprawa dotyczy tylko marketplace?
    Nie. Spór ma bezpośrednie znaczenie także dla właścicieli sklepów internetowych, którzy w tej chwili dostosowują ceny do zasad narzucanych przez dominującą platformę.
  • Jakie znaczenie ma sprawa dla sprzedawców?
    Potencjalnym efektem może być większa swoboda kształtowania polityki cenowej, poprawa marż w tańszych kanałach sprzedaży oraz mniejsza zależność od jednego marketplace.
  • Czy to sygnał zmian regulacyjnych w e-commerce?
    Sprawa wpisuje się w szerszy trend zwiększonej kontroli nad dominującymi platformami cyfrowymi, widoczny zarówno na poziomie krajowym, jak i unijnym.
Idź do oryginalnego materiału