Elon Musk ignoruje wezwania władz Paryża

4 godzin temu

Miliarder technologiczny Elon Musk (54) nie stawił się na przesłuchanie w Paryżu w ramach śledztwa dotyczącego jego platformy internetowej X we Francji . Musk nie stawił się na wezwanie, potwierdziła paryska prokuratura, powołując się na doniesienia francuskich mediów. „Jego obecność lub nieobecność nie stanowi przeszkody dla kontynuowania śledztwa” – oświadczyła prokuratura. Ani Musk, ani była prezes X, Linda Yaccarino (62), która również została wezwana, nie byli zobowiązani do stawienia się na przesłuchaniu.

Prokuratura w Paryżu prowadzi śledztwo w sprawie X od około roku, podejrzewając, iż algorytmy w tym portalu społecznościowym zostały zmodyfikowane w celu nadania większego znaczenia treściom skrajnie prawicowym. Śledztwo obejmuje również zarzuty negacji Holokaustu i rozpowszechniania obrazów o charakterze seksualnym. Chodzi o tzw. deepfake’i, czyli seksualizowane zdjęcia kobiet i dzieci stworzone przez chatbota Grok, który wywołał powszechne, międzynarodowe oburzenie. Deepfake’i to generowane przez sztuczną inteligencję filmy, obrazy lub pliki audio, które wydają się do złudzenia prawdziwe, ale w rzeczywistości nimi nie są.

Po nalotach X odparł, iż zarzuty są „bezpodstawne”. Firma zaprzeczyła „jakimkolwiek nadużyciom”. Naloty zagrażały wolności słowa, a X chciała bronić zarówno swoich podstawowych praw, jak i praw swoich użytkowników. W odpowiedzi na X, Musk choćby obraził francuskich śledczych, nazywając ich „upośledzonymi umysłowo”.

Rząd USA popiera Muska

Musk znany jest ze swoich prawicowych poglądów politycznych. Od dawna twierdzi, iż wolność słowa w odniesieniu do takich poglądów jest w Europie ograniczona. Uzyskał pewne poparcie dla tego twierdzenia od wiceprezydenta USA J.D. Vance’a (41). Oprócz Francji, przeciwko platformie Muska toczy się również kilka śledztw i postępowań prawnych opartych na europejskim prawie cyfrowym. Rząd USA pod przewodnictwem prezydenta Donalda Trumpa twierdzi, iż Bruksela stosuje cenzurę.

W piątek „Wall Street Journal” poinformował o liście Departamentu Sprawiedliwości USA, w którym Departament Sprawiedliwości USA zdecydowanie popiera X i argumentuje, iż paryskie śledztwa naruszają Pierwszą Poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, gwarantującą wolność słowa. Według doniesień gazety, Departament Sprawiedliwości poinformował francuskie organy ścigania, iż ​​nie poprze ich śledztw w sprawie platformy Muska.

Jak wyjaśniła paryska prokuratura po przeszukaniu lokalu X w lutym, śledztwo ma na celu zapewnienie, iż platforma X działa we Francji zgodnie z francuskim prawem. Wezwanie Muska i Yaccarino ma dać im możliwość przedstawienia swojego stanowiska i, w stosownych przypadkach, środków, które planują podjąć w celu dostosowania się do przepisów.
Idź do oryginalnego materiału