Egzekucje wstrzymane. Trump zmienia ton wobec Iranu

bejsment.com 2 godzin temu

Meczet w Teheranie

Prezydent USA Donald Trump podziękował władzom Iranu za wstrzymanie zaplanowanych egzekucji uczestników antyrządowych demonstracji i wyraźnie złagodził swoją dotychczasową retorykę wobec Teheranu.

„Bardzo szanuję fakt, iż wszystkie zaplanowane egzekucje, które miały się odbyć wczoraj – ponad 800 – zostały odwołane przez władze Iranu. Dziękuję!” – napisał Trump w piątek (16 stycznia) na swoim portalu społecznościowym Truth.

Jeszcze w poprzednich tygodniach prezydent USA wielokrotnie groził Iranowi interwencją militarną w odpowiedzi na brutalne tłumienie protestów. Organizacje broniące praw człowieka informowały wówczas, iż irańskie wojsko i siły bezpieczeństwa zabiły tysiące demonstrantów.

Trump: „Nikogo nie powiesili”

Obawy przed amerykańskim atakiem zaczęły słabnąć w środę (14 stycznia), gdy Trump oświadczył, iż według posiadanych przez niego informacji liczba zabójstw w Iranie spadła. Dzień później agencja AFP podała, iż sojusznicy USA w Zatoce Perskiej – m.in. Arabia Saudyjska i Katar – prowadzili intensywne rozmowy dyplomatyczne z Waszyngtonem, ostrzegając przed regionalnymi konsekwencjami ewentualnej interwencji.

Trump zaprzeczył jednak, jakoby to naciski państw arabskich wpłynęły na jego decyzję.

– Nikt mnie nie przekonał. Przekonałem sam siebie. Nikogo nie powiesili. Odwołali egzekucje. To miało ogromny wpływ – powiedział dziennikarzom w piątek, opuszczając Biały Dom przed wylotem na Florydę.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła dzień wcześniej, iż władze Iranu wstrzymały około 800 egzekucji. Jednocześnie podkreśliła, iż „wszystkie opcje pozostają na stole”.

Protesty i ofiary

Antyrządowe protesty w Iranie wybuchły pod koniec grudnia ub.r. na tle kryzysu gospodarczego i gwałtownego spadku wartości waluty, gwałtownie przeradzając się w największe wystąpienia od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku.

Rzeczywisty bilans ofiar pozostaje nieznany. Według amerykańskiej organizacji HRANA zginęło dotąd 2677 osób, w tym 2478 protestujących. Inne źródła mówią choćby o ponad 20 tys. zabitych.

Z powodu wyłączenia internetu przepływ informacji z Iranu jest mocno ograniczony. Mieszkańcy Teheranu, na których powołuje się Reuters, twierdzą, iż od niedzieli (11 stycznia) w stolicy panuje względny spokój, choć wciąż widoczna jest obecność dronów i znacznych sił bezpieczeństwa.

Irańsko-kurdyjska organizacja Hengaw poinformowała, iż od kilku dni nie odnotowano nowych demonstracji, jednak sytuacja w kraju pozostaje napięta, a obecność wojska w miastach przez cały czas jest bardzo duża.

Idź do oryginalnego materiału