Edyta Krężołek: To spotkanie pozwoli rozwiać wątpliwości zasiane przez negacjonistów Holocaustu

3 godzin temu
Zdjęcie: Edyta Krężołek, kielecka delegatura Instytutu Pamięci Narodowej / Fot. Angelika Rejnowicz – Radio Kielce


Na czym polegają kłamstwa oświęcimskie? To m.in. fakty wyciągane z kontekstu i przedstawiane w sposób, wydawałoby się, merytoryczny i naukowy – tłumaczyła na antenie Radia Kielce Edyta Krężołek, kierownik Referatu Edukacji Narodowej kieleckiej delegatury IPN.

W środę (28 stycznia) ten temat przybliży w Kielcach dr Piotr Setkiewicz, kierownik Centrum Badań Państwowego Muzeum Auschwitz – Birkenau w Oświęcimiu. Spotkanie na dotyczące dezinformacji i kłamstw na temat obozu KL Auschwitz, które szerzą negacjoniści Holokaustu rozpocznie się o godz. 17.00 w Przystanku Historia IPN przy ul. Warszawskiej w Kielcach – zapowiada Edyta Krężołek.

– To spotkanie pozwoli rozwiać wątpliwości. Będziemy rozmawiać nie tylko o kwestii kłamstwa oświęcimskiego, ale także o tym, dlaczego obóz KL Auschwitz powstał właśnie w tym miejscu, jakie były początki, dlaczego tam trafili Polacy w 1940 roku. I o tym, z czym mierzymy się dzisiaj – zapowiada.

Historycy szacują, iż w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau przebywało ok. 1 mln 300 tys. osób, z których 1 mln 100 tys. zginęło.

– Z czego 1 mln to ludność żydowska z różnych krajów, w przeważającej części obywatele polscy, a pozostałe ofiary to m.in. Polacy. Uwięziono ok. 150 tys. Polaków, z czego połowa została zamordowana w Auschwitz. adekwatnie wśród ofiar obozu KL Auschwitz znajdujemy przedstawicieli wszystkich państw Europy, które zostały dotknięte II wojną światową – podkreśla gość Radia Kielce.

Mimo obszernej dokumentacji niemieckich zbrodni, pojawia się coraz więcej wypowiedzi negujących działania Niemców w KL Auschwitz. Jedną z nich była ubiegłoroczna wypowiedź Grzegorza Brauna, który powiedział: „Mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake”. Edyta Krężołek przyznaje, iż jest wiele kwestii podnoszonych przez negacjonistów niemieckich zbrodni w Auschwitz.

– Opiera się to na tym, iż wybierane są jakieś wątki, fakty są wyciągane z kontekstu i przedstawiane w sposób, wydawałoby się dla odbiorców, merytoryczny, uargumentowany, w jaki mogliby przedstawiać to historycy, naukowcy, badacze. Ze względu na fakt w jaki sposób Niemcy próbowali w ostatnich momentach, czyli od końca 1944 do połowy stycznia 1945 roku zatrzeć ślady swojej zbrodniczej działalności, nie wszystkie dokumenty, którymi dysponujemy, mówią nam wprost o pewnych rzeczach – podkreśla.

Edyta Krężołek przyznaje, iż częstym argumentem negacjonistów jest ten dotyczący komór gazowych.

– Wiemy, iż w Auschwitz było ich 5, ulokowanych w różnych częściach obozu. Na terenie Auschwitz I znajdowała się komora gazowa, która nie była pierwotnie zaplanowana, tylko w toku niemieckich działań, dostosowano jedno z pomieszczeń do funkcji komory gazowej. Zachowały się np. zarzuty, iż nie było tam odpowiednich drzwi. Okazuje się, iż weryfikacja wszystkich zarzutów, które stawiają negacjoniści, jest bardzo łatwa do zbicia. Są na to dowody, dokumenty, np. jest dokumentacja firmy, która montowała niezbędne urządzenia na tym określonym terenie. Pozostały też ślady, przewody wentylacyjne. To fakty, z którymi nie sposób dyskutować – przekonuje.

Negacjoniści próbują także negować, albo manipulować liczbą ofiar. Edyta Krężołek przyznaje, iż w pierwszym czasie po wkroczeniu do KL Auschwitz Armii Czerwonej, mówiło się o 4 milionach ofiar, co nie potwierdziło się w ustaleniach historyków.

– Ale wpływ na to, iż te dane nie były od początku oczywiste, miało działanie niemieckie. Oni w ostatnim momencie poświęcili bardzo dużo czasu w zniszczenie swojej zbrodniczej działalności. Palono dokumentację, niszczono elementy wyposażenia, wysadzano określone budynki, by zatrzeć ślady po tym, co robili w obozach koncentracyjnych. Kłamstwo oświęcimskie to także umniejszanie skali zagłady. Osoby, które negują kwestię skali Holocaustu i to co się wydarzyło, w pewien sposób stawiają się po stronie sprawców tej zbrodni, bo to od nich wyszło już pojawiające się od 1948 roku podważanie istnienia komór gazowych w Auschwitz – wyjaśnia Edyta Krężołek.

W Polsce rozpoczęła się kampania, aby walczyć z dezinformacją i kłamstwem oświęcimskim. Podjęło ją Muzeum Auschwitz Birkenau. Na stronie internetowej: www.auschwitz.org/powstrzymaj-negacjonizm/ można znaleźć najczęstsze argumenty negacjonistów Holocaustu oraz merytoryczne odpowiedzi na te argumenty, oparte na dostępnej wiedzy historycznej i dowodach. Chętni mogą je kopiować i umieszczać w internecie, np. w mediach społecznościowych, gdy natrafią na przykłady negowania Holocaustu.

W Centrum Edukacyjnym Przystanek Historia IPN przy ul. Warszawskiej 5 w Kielcach można także oglądać wystawę zdjęć autorstwa Henryka Makarewicza i Stanisława Muchy. Ekspozycja pt. „Przychodzę więc i klękam na tej Golgocie współczesności…” ukazuje unikatowe fotografie wykonane w pierwszych dniach i tygodniach po wyzwoleniu obozu.



Idź do oryginalnego materiału