W środę do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie (Podkarpacie) trafiła przesyłka od nadawcy z Niemiec. Prokurator zdradził najnowsze szczegóły tej sprawy. Trzy osoby zostały poszkodowane. - W jej wnętrzu nie było żadnego płynu, żadnej substancji. Znajdowała się kartka z podpisem - zdradził rzecznik prokuratury Marcin Kozak.