Dziś mowy końcowe w procesie Sebastiana M. Grozi mu do 8 lat więzienia

1 tydzień temu

Osiem lat więzienia to najwyższa kara przewidziana kodeksem za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, choć nie odzwierciedla poczucia sprawiedliwości społecznej – tak o możliwym zagrożeniu karą w procesie Sebastiana M. mówi adwokat Karolina Piątkowska. Sebastian M. spowodował wypadek, jadąc z prędkością ponad 300 km na godzinę. Zginęła trzyosobowa rodzina. Mężczyzna niedługo po zdarzeniu wyjechał z Polski do Dubaju, skąd został odesłany do Polski po procedurze ekstradycji. Dziś (7.10) sąd w Piotrkowie Trybunalskim wysłuchuje mów końcowych w procesie Sebastiana M.

Prawniczka w Polskim Radiu 24 wyjaśniała, iż zagrożenie karą jest takie, na jakie pozwalają obecne przepisy:

Według ustaleń śledczych Sebastian M. w momencie wypadku na A1 jechał z prędkością przekraczającą 300 kilometrów na godzinę. Uderzył w jadącą przed nim Kię. Auto stanęło w płomieniach. Obrona oskarżonego próbowała dowieść przed sądem, iż Kia poruszała się na kole dojazdowym i zajechała drogę Sebastianowi M. Nie potwierdzili tego sądowi biegli. Jeden ze świadków, były pracownik firmy oskarżonego, zeznał przed sądem, iż Sebastian M. miał tendencje do bardzo szybkiej jazdy (około 200 kilometrów na godzinę). Przyznał, iż zdarzyło się, iż oskarżony jechał z prędkością ponad 300 kilometrów na godzinę na trasie między Warszawą i Białymstokiem.

Po wypadku Sebastian M. wyjechał z Polski. Przebywał m.in. w Dubaju. Stamtąd w marcu 2025 roku został sprowadzony do Polski. Przebywa w tej chwili w areszcie. (IAR)

Idź do oryginalnego materiału