„Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło”. Wiecie co to za przepis? Artykuł 12 ustawy Prawo prasowe. A pamiętacie stary żart o Radiu Erywań i rowerach, co to je podobno rozdają na Placu Czerwonym w Moskwie? Niestety, wcale nie rozdawali a kradli, nie rowery a samochody. No i nie w Moskwie a w Leningradzie…
Przyszły nam do głowy te skojarzenia, kiedy ze zdumieniem oglądaliśmy / czytałyśmy materiały, pojawiające się w polskich mediach na temat procesu toczącego się przed Wojskowym Sądem Garnizonowym w Warszawie. Oskarżonym jest żołnierz, który 3 listopada 2023 roku postrzelił człowieka – Nassrullaha z Syrii, który przekroczył zieloną granicę między Polską a Białorusią i znajdował się w lesie po polskiej stronie. „Źródłem” tych rewelacji dla innych dziennikarzy był reportaż wideo Karoliny Pajączkowskiej (kiedyś – TVP, w tej chwili – “Superexpress”).
W interesie nas, obywateli, jest to, aby dziennikarze przedstawiali problemy możliwie wielostronnie, pokazywali różne aspekty opisywanych wydarzeń. Tutaj wyraźnie zabrakło rzetelności i profesjonalizmu.
Nie sposób sprostować wszystkich przekłamań, półprawd i insynuacji, jakie pojawiły się w przestrzeni publicznej na ten temat. Odnosimy się zatem jedynie do najważniejszych:
Nie jest prawdą, jak piszą dziennikarze, iż postrzelony mężczyzna otrzymał azyl polityczny. Otrzymał status uchodźcy. To zupełnie inna forma ochrony, dająca inne uprawnienia i nakładająca inne obowiązki, udzielana na podstawie trochę innych przesłanek. W polskich mediach temat uchodźców na większą skalę pojawił się w 2015 roku, 11 lat temu. Było dość czasu, aby zapoznać się z podstawowymi przepisami obowiązującymi w Polsce na ten temat.
Nie jest również prawdą, iż mężczyzna „był na utrzymaniu polskiego podatnika”. No chyba, iż zgodzimy się, iż da się w Polsce przeżyć za 750 zł miesięcznie. Cudzoziemiec będący w procedurze uchodźczej ma do wyboru zamieszkanie w specjalnym ośrodku lub wynajęcie mieszkania „na mieście” i samodzielne wyżywienie. W tym drugim przypadku otrzymuje wspomnianą kwotę na utrzymanie się. W trakcie toczącej się procedury uchodźczej przez pierwsze 6 miesięcy nie ma prawa do pracy. Nasser miał szczęście – małżeństwo mieszkańców z Białegostoku zaprosiło go pod swój dach. Nie oczekiwali od niego opłat – wzięli ten ciężar na siebie.
Nieprawdą również jest to, iż za wsparciem prawnym dla mężczyzny stoi jakaś „zagranica”. Pajączkowska w swoim materiale docieka – a inni dziennikarze to podchwytują – jakim cudem imigrant opłaca prestiżową kancelarię prawną. Zastanawiamy się skąd wzięła ona informację o „opłacaniu profesjonalnej pomocy prawnej”? Insynuuje także powiązania finansowe z Moskwą. Tymczasem postrzelonego Syryjczyka reprezentuje dwóch adwokatów: Jakub Ławniczak oraz Piotr Zemła, którzy od samego początku robią to całkowicie pro bono. Nie ma w tym nic kontrowersyjnego ani tajemniczego. Pajączkowska nie robi tu żadnego śledztwa ani nie odkrywa żadnej afery. To powszechna praktyka – prawnicy decydują się reprezentować kogoś pro publico bono, jeżeli klient nie mógłby sobie pozwolić na opłacenie tego typu usługi, a sprawa jest ważna ze względów społecznych.
Nadinterpretacją mediów jest to, iż rany Syryjczyka nie zagrażały jego życiu. Towarzyszyliśmy Nassrullahowi od początku jego leczenia i wielomiesięcznej rehabilitacji. Znamy jego dokumentację medyczną. Pamiętamy reakcje lekarzy mówiących, iż chłopak miał wiele szczęścia, iż przeżył, bo kula trafiła go w kręgosłup. Przez jakiś czas występowało też realne ryzyko paraliżu. Przeszedł on dwie bardzo poważne operacje. Jeszcze przez wiele miesięcy po ostatniej cierpiał nieznośny ból, utrudniający mu codzienne funkcjonowanie i pracę.
Nawet nie jesteśmy w stanie wymieniać licznych sformułowań typu „dramat żołnierza zaczął się 3 listopada 2023 kiedy to…”. A więc – mamy do czynienia z dramatem mundurowego, który postrzelił człowieka (nie twierdzimy tutaj o tym, iż było to celowe, przypadkowe czy iż broń sama wystrzeliła – od tego jest sąd). Ale nie ma słowa o dramacie człowieka, który ZOSTAŁ postrzelony i na wiele miesięcy stracił zdrowie i sprawność…
Jesteśmy obywatelami. Od mediów oczekujemy chociażby minimalnych standardów co do rzetelności i weryfikowania faktów.
Z ostatniej chwili: zapadł wyrok uniewinniający żołnierza. Jest nieprawomocny. Reprezentujący Nasrullaha r.pr. Jakub Ławniczak przekazał nam: „Szanujemy wyrok sądu. Ten nie pozostało prawomocny. Wystąpimy o pisemne uzasadnienie […] i wtedy podejmiemy decyzję co do apelacji. Dla mojego Mandanta to postępowanie nigdy nie było jedynie oceną służby żołnierzy. To jest sprawa człowieka, który trzy lata temu został postrzelony w plecy i do dziś żyje z konsekwencjami tego zdarzenia”.
Fot. Adam Barwiński
Żródło materiału: Stowarzyszenie EGALA







![[FOTO] Pożar mieszkania przy Słowackiego. Trwa ewakuacja budynku](https://img.bielsko.info/2026/10/pozar_mieszkania_przy_slowackiego_trwa_ewakuacja_budynku_21_10_2026_a853.jpeg)





English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·