Dziecko wisiało na balustradzie 5. piętra. Sąsiedzi wybiegli z kocem i uratowali 4-latkę [FOTO]

mylomza.pl 4 dni temu
Zgłoszenie do służb wpłynęło o godzinie 14:14. Mieszkańcy bloku przy ul. Sybiraków 32 w Łomży zauważyli, iż na piątym piętrze, po zewnętrznej stronie balkonowej balustrady, znajduje się małe dziecko. Zanim radiowozy i karetka zdążyły dojechać pod wieżowiec, dziewczynka straciła oparcie i spadła.
Do tragedii jednak nie doszło – wszystko dzięki błyskawicznej mobilizacji ludzi z sąsiedztwa. Świadkowie, widząc co się dzieje, w parę chwil zorganizowali koc, wybiegli przed klatkę i rozciągnęli go bezpośrednio pod balkonem. Czterolatka spadła prosto na materiał, który wyłapał ją i zamortyzował upadek z kilkunastu metrów.

Gdy na miejsce dotarli ratownicy, dziecko było przytomne. Dokładne informacje o jej stanie zdrowia nie są jeszcze znane.


- To sąsiedzi widząc sytuację zareagowali wzorowo, rozciągając koc, na który spadło dziecko. Dzięki ich postawie nie doszło do tragedii – przekazuje podkomisarz Karolina Wojciekian, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Łomży.


Jak małe dziecko znalazło się po drugiej stronie barierki? Z relacji jednego z mieszkańców relacji wynika, iż czterolatka mogła przedostać się po balustradzie z sąsiedniego mieszkania.
Idź do oryginalnego materiału