W Krakowie odbyła się odprawa premiera Donalda Tuska ze służbami po sobotnim zamachu na Rynku Głównym. Biorą w niej udział również szef MSWiA Marcin Kierwiński, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz i Minister-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak . Komendant Główny Policji przekazał, iż najciężej ranni zostali policjanci, którzy jako pierwsi podjęli interwencję. Premier poinformował, iż w domu sprawcy najprawdopodobniej znajduje się dużo broni.
Radiowóz stojący z innymi służbami na drodze. Zdjęcie poglądowe. | Fot. FotoDax / Shutterstock.Na miejscu było 30 załóg policji
Jak przekazał podczas odprawy Komendant Główny Policji Marek Boroń, do akcji na Rynku Głównym skierowano 30 załóg policji. Według ministra Kierwińskiego policjanci oddali pierwsze strzały do napastnika 3 minuty po zgłoszeniu.
Komendant Główny Policji poinformował, iż najciężej ranni zostali pierwsi policjanci, którzy weszli do akcji. Jak mówił, obaj to młodzi ludzie, którzy mają rodziny. Przeszli już operacje, ale ich stan przez cały czas jest ciężki.
Premier jeszcze przed odprawą napisał w serwisie X: Najwyższe słowa uznania dla bohaterskich policjantów, którzy działali z narażeniem życia. Zaapelował też do polityków: Gorący apel do polityków wszystkich opcji: nie grajcie tą tragedią. Wyjaśnimy wszystkie okoliczności tej zbrodni. Podczas odprawy Premier ponownie podziękował służbom za oddanie i pilną reakcję.
Premier: w domu sprawcy może być dużo broni
W tym samym czasie trwa przeszukanie domu zamachowca w Ostrowcu Świętokrzyskim, z udziałem oddziałów kontrterrorystycznych. Blok, w którym mieszka, został ewakuowany.
Premier powiedział podczas odprawy, iż w domu sprawcy najprawdopodobniej znajduje się dużo broni. Jak wyjaśnił, zarówno sprawca, jak i jego rodzina posiadali broń sportową. Wcześniej policja informowała, iż 24-latek miał pozwolenie na broń i nie był karany. Minister Kierwiński mówił, iż według hipotezy śledczych użył broni należącej do ojca.
Tragiczny bilans zamachu
W sobotę 7 listopada ok. godz. 15:00 napastnik otworzył ogień do przypadkowych osób na Rynku Głównym w Krakowie, strzelając m.in. z samochodu. Zginęło 6 osób, 4 kobiety i 2 mężczyzn. Rannych jest co najmniej 15 osób, w tym 2 policjantów. Życie wielu z nich jest zagrożone.
Sprawca, 24-letni obywatel Polski, został postrzelony podczas zatrzymania na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej i jest operowany w szpitalu. Według ministra Kierwińskiego działał sam i miał bardzo radykalne poglądy. Prezydent Karol Nawrocki rozpoczął procedurę ogłoszenia żałoby narodowej na 8 i 9 listopada. Prezydent Krakowa Łukasz Gibała również ogłosił żałobę w mieście, która potrwa aż do 11 listopada.
Co warto wiedzieć?
- Rynek Główny i przyległe ulice w Krakowie są zamknięte. Przy ul. Dietla i Stradomskiej trwa sprawdzenie pirotechniczne samochodu sprawcy.
- Policja prosi świadków i osoby z nagraniami lub zapisem z monitoringu o zgłaszanie się do autobusu na Rynku Głównym lub do najbliższej jednostki policji, także w Warszawie.
- Nie udostępniaj niesprawdzonych informacji i nagrań z rannymi. Śledź komunikaty policji, MSWiA i premiera.
- Metropolita krakowski abp Grzegorz Ryś zaprosił mieszkańców na mszę w Bazylice Mariackiej w niedzielę o 16:00.

36 minut temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·