Dwóch biznesmenów skazanych w aferze Wirecard

22 godzin temu

Sąd w Singapurze skazał dwóch biznesmenów na długoletnie kary więzienia w związku ze skandalem Wirecard za fałszowanie dokumentów, jak donoszą we wtorek lokalne media i Financial Times. 59-letni Singapurczyk Shan Rajaratnam został skazany na dziesięć lat więzienia, a 51-letni Brytyjczyk James Henry O’Sullivan na sześć i pół roku.

Według doniesień, dwaj mężczyźni oszukali audytorów, fałszywie potwierdzając, iż dostawca usług płatniczych posiadał setki milionów euro na rachunkach powierniczych w singapurskiej firmie audytorskiej Citadelle. Według doniesień, zamierzają odwołać się od wyroków. Sąd nie potwierdził tego natychmiast.

Singapurczyk Rajaratnam, pełniący funkcję dyrektora Citadelle, został już we wrześniu uznany winnym 13 zarzutów fałszowania potwierdzeń salda w latach 2016–2018. O’Sullivan, który korzystał z usług Citadelle w zakresie zakładania firm w Singapurze, został wówczas uznany winnym pięciu zarzutów pomocnictwa i podżegania.

Według CNA, dwaj skazani mężczyźni otrzymali instrukcje od wysoko postawionych dyrektorów Wirecard. O’Sullivan jest w szczególności uważany za bliskiego powiernika Jana Marsalka (45), byłego dyrektora operacyjnego Wirecard, który należy do najbardziej poszukiwanych przestępców finansowych w Europie. Marsalek uciekł po upadku dostawcy usług płatniczych i, o ile wiadomo, od tamtej pory przebywa w Moskwie. Według Financial Times, O’Sullivan kierował szeregiem firm w Azji powiązanych z Wirecard.

Wirecard upadł w czerwcu 2020 roku, jako pierwsza spółka notowana na indeksie DAX, która tego dokonała. Ujawniono wówczas, iż z rachunków powierniczych firmy obsługującej płatności w Azji zniknęło 1,9 miliarda euro. To jeden z największych skandali finansowych w powojennej historii Niemiec. Wciąż toczą się liczne postępowania sądowe mające na celu zbadanie bankructwa. Między innymi, były prezes Wirecard, Markus Braun (57), jest sądzony przed Sądem Okręgowym w Monachium od końca 2022 roku. Były pomysłodawca Wirecard, Marsalek, pozostaje na wolności.

Idź do oryginalnego materiału