Dwie osoby nie żyją po strzelaninie przy Händelstraße w Offenburgu.

dzikizachod.eu 6 dni temu

Godzina 8 rano. Osiedle mieszkaniowe. Kilka strzałów. Dwie osoby nie żyją

Był zwykły poranek w Händelstraße w Offenburgu.

Ulica z kilkoma blokami mieszkalnymi. Ludzie wychodzący do pracy, dzieci idące do szkoły. Nic szczególnego.

Potem padły strzały.

Świadkowie mówią o kilku odgłosach, jeden po drugim. Ktoś wezwał alarm. Służby ratunkowe dotarły na miejsce około godziny ósmej rano.

W bramie wjazdowej przed jednym z budynków znaleźli dwoje ludzi.

33-letni mężczyzna był już martwy.

Kobieta leżała obok, ciężko ranna. Ratownicy natychmiast podjęli reanimację. Zabrali ją karetką do szpitala.

Nie przeżyła.

Co dokładnie się stało? Policja rekonstruuje wydarzenia

Śledczy w Offenburgu nie mają wątpliwości co do przebiegu wydarzeń. Przynajmniej w podstawowym zarysie.

Według aktualnych ustaleń: to 33-letni mężczyzna strzelił do kobiety. Następnie użył broni przeciwko sobie.

Oboje znali się. Szczegóły dotyczące ich relacji są na razie przedmiotem weryfikacji.

Policja nie ujawniła jeszcze tożsamości ofiar. Według informacji dziennika BILD kobieta mieszkała w pobliżu miejsca tragedii.

Broń została znaleziona w okolicach miejsca zdarzenia.

Śledczy są przekonani, iż w zdarzeniu brały udział tylko te dwie osoby. Nie poszukują nikogo innego. Dla okolicznych mieszkańców – żadnego zagrożenia.

Kim byli? Pytania, na które śledztwo szuka odpowiedzi

Na tym etapie policja nie podaje szczegółów dotyczących tożsamości ani relacji między ofiarami.

Wiadomo tylko tyle: oboje się znali. 33-letni mężczyzna jest traktowany jako domniemany sprawca. Kobieta – jako ofiara.

Co ich łączyło? Partner i partnerka? Byli związek? Rodzina? Znajomi?

To pytania, które śledczy z Offenburga będą próbowali rozstrzygnąć w kolejnych dniach. Odpowiedzi mogą wyjaśnić motyw. Ale nie cofną tego, co stało się przy Händelstraße.

Osiedle zamknięte, setki policjantów, ślady na asfalcie

Teren wokół Händelstraße został natychmiast zamknięty.

Na miejscu pracowały liczne służby: policja kryminalna, ratownicy medyczni, technicy kryminalistyki. Zabezpieczono ślady. Przesłuchano świadków.

Dochodzenie prowadzone jest pod kątem zabójstwa.

Mieszkańcy okolicznych bloków obserwowali wszystko zza taśmy policyjnej. Dla wielu z nich to był widok, którego się nie spodziewali – strzelanina we własnym osiedlu, w środku zwykłego ranka.

Niemcy i przemoc w związkach: problem, który nie znika

Strzelanina w Offenburgu – jeżeli potwierdzą się przypuszczenia o relacji między ofiarami – wpisuje się w szerszy i bardzo niepokojący wzorzec.

Niemcy od lat zmagają się z wysoką liczbą tzw. Femizidów – zabójstw kobiet przez byłych lub obecnych partnerów.

Statystyki są alarmujące. Według danych Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) co trzeciego dnia w Niemczech ginie kobieta w wyniku przemocy ze strony partnera lub byłego partnera.

Wiele z tych zbrodni ma podobny scenariusz: kobieta próbuje zakończyć związek lub już go zakończyła. Mężczyzna nie akceptuje decyzji. Dochodzi do konfrontacji. Czasem używa broni.

Czy tak było w Offenburgu? Tego jeszcze nie wiemy. Ale wzorzec jest znajomy.

Co teraz? Śledztwo trwa

Prokuratura i policja w Offenburgu kontynuują dochodzenie.

Priorytetem jest ustalenie dokładnych okoliczności: co wydarzyło się przed strzelaninę, jaka była relacja między ofiarami, skąd pochodzi broń i czy były jakieś wcześniejsze sygnały ostrzegawcze.

Dla mieszkańców Händelstraße pytania mogą pozostać bez odpowiedzi przez długi czas. Bo chociaż policja mówi, iż bezpośrednie zagrożenie minęło – to, co się stało przed ich domem, zostawia ślad, który nie zniknie.

W miejscu tragedii ktoś już zostawił kwiaty.

Źródło: https://www.bild.de/news/schuesse-in-offenburg-grosseinsatz-polizei-entdeckt-zwei-schwerverletzte-6a4b55b3ad32e994f875d004

Idź do oryginalnego materiału