Dwaj Polacy zginęli w lawinie w Tatrach słowackich

13 godzin temu

Dwaj polscy skialpiniści zginęli w środę po południu w słowackiej części Tatr po zejściu lawiny w rejonie Doliny Mięguszowieckiej, w pobliżu niebieskiego szlaku turystycznego. Ofiary miały 31 i 41 lat i były doświadczonymi freeridowcami, aktywnie uprawiającymi skialpinizm w Tatrach i poza nimi, pisze geopolityka.org, powołując się na wiadomosci.

Lawina zeszła ze żlebu opadającego z Popradzkiej Grani. Pierwsze zgłoszenie o zdarzeniu przesłali inni polscy skialpiniści, którzy nie posiadali detektorów lawinowych, co uniemożliwiło natychmiastową pomoc.

Do akcji ratunkowej włączyło się pięciu czeskich skialpinistów, dysponujących pełnym wyposażeniem lawinowym, którzy przy użyciu detektorów, sond i łopatek rozpoczęli poszukiwania. Aplikacja ratunkowa automatycznie przekazała ratownikom dokładną lokalizację lawiniska.

Na miejsce dotarł także śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego ze Starego Smokowca, przewożąc ratownika HZS, przewodnika z psem lawinowym oraz lekarza. Jeden z mężczyzn został wydobyty spod śniegu przez czeskich skialpinistów, jednak nie udało się uratować 41-latka. Drugiego mężczyznę wydobyto podczas transportu kolejnych ratowników, ale mimo reanimacji jego życia nie udało się uratować.

Obowiązujący w Tatrach trzeci, znaczny stopień zagrożenia lawinowego oznacza, iż pokrywa śnieżna jest niestabilna na wielu stromych stokach. Wyzwolenie lawiny może nastąpić choćby przy niewielkim obciążeniu, a w górach obserwuje się samoistne zejścia dużych lawin.

Przeczytaj także: PKO BP doświadcza awarii systemów – problemy z aplikacją i BLIK.

Idź do oryginalnego materiału