Minęły dwa lata od tragicznej śmierci sierżanta Mateusza Sitka, który zginął, chroniąc polską granicę. Sprawa zabójstwa polskiego żołnierza jest jednym z najbardziej kompromitujących testów skuteczności polskiego państwa i jego służb. Nie dlatego, iż doszło do tragedii na granicy – państwo nie jest w stanie wyeliminować każdego ryzyka. Kompromitacja zaczyna się później: wtedy, gdy po śmierci żołnierza pojawiają się informacje o możliwej identyfikacji sprawcy, padają słowa jednego z generałów
Wojska Polskiego o zdjęciach i tropach we Francji oraz Belgii, a mimo to opinia publiczna przez cały czas nie widzi ani zatrzymanego podejrzanego, ani Europejskiego Nakazu Aresztowania, ani publicznej czerwonej noty Interpolu.