Dwa dni po ataku wrócił do opactwa. Ranny ksiądz stanął przy ołtarzu

41 minut temu

Dwa dni po tragicznych wydarzeniach jarosławskie opactwo ponownie otworzyło drzwi dla wiernych. Podczas sobotniej mszy homilię wygłosił ks. Adrian, jeden z duchownych rannych w ataku nożownika. Kapłan stanął przy ołtarzu z opatrunkiem i posiniaczoną twarzą. Wierni modlili się za zabitego ks. Stanisława Zbojnowicza i pozostałych poszkodowanych.

PAP/Piotr Polak
Jeden z poszkodowanych podczas napaści ks. Adrian głosi kazanie na mszy świętej sprawowanej w intencji śp. ks. Stanisława Zbojnowicza

Jarosławskie Opactwo zostało ponownie otwarte dla wiernych w sobotę po południu, dwa dni po ataku, w którym zginął jeden z duchownych, a cztery osoby zostały ranne. Kościół rektoralny pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa otwarto o godz. 16:30.

Godzinę później rozpoczęła się msza święta. Homilię wygłosił ks. Adrian, jeden z księży poszkodowanych podczas czwartkowej napaści. Duchowny pojawił się przy ołtarzu z widocznym opatrunkiem i posiniaczoną twarzą.

Do świątyni przyszło wielu wiernych. Wieczorem zaplanowano również różaniec w intencji ks. Stanisława Zbojnowicza, który zmarł wskutek obrażeń odniesionych podczas ataku.

Jarosławskie Opactwo otwarte po ataku

Wcześniej w miejscach, w których rozegrała się tragedia, modlił się abp Adam Szal wraz z kapłanami. Informację przekazano na utworzonym po ataku profilu "Jarosławskie Opactwo - po tragedii".

"W modlitwie zawierzani byli śp. ks. Stanisław, oraz poszkodowani: ks. Marek, ks. Adrian, p. Krzysztof i p. Ewa" - poinformowano.

ZOBACZ: "Objawy choroby psychicznej". Nowe informacje o nożowniku z Jarosławia

Na niedzielę w opactwie zaplanowano nabożeństwa o godz. 7:30, 10:00, 11:30 i 17:00. Wszystkie mają być transmitowane.

Atak w Jarosławiu. Zginął ksiądz, cztery osoby zostały ranne

Do ataku doszło w czwartek 24 września. Według ustaleń śledczych 31-letni obywatel Ukrainy miał zaatakować nożem trzech księży i dwie osoby świeckie.

Jednym z poszkodowanych był 72-letni ks. Stanisław Zbojnowicz. Duchowny zmarł w szpitalu. Pozostałe cztery osoby zostały ranne.

Podejrzany Ihor M. został zatrzymany. Sąd zdecydował w sobotę o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Ze względu na stan zdrowia środek ten ma być wykonywany w warunkach szpitalnych.

31-latek ma odpowiadać za zabójstwo, usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie ciężkich obrażeń. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Przemyślu.

Idź do oryginalnego materiału