Krzysztof Rutkowski odzyskał licencję detektywa? Zdradził to w rozmowie z tym kontrowersyjnym politykiem

2 godzin temu

Krzysztof Rutkowski był ostatnio gościem Janusza Palikota, który prowadzi kanał " Jestem Paikot". Podczas rozmowy zdradził m.in. czy odzyskał licencję detektywa.

Przypomnijmy, Krzysztof Rutkowski stracił licencję detektywa w 2010 roku decyzją MSWiA, głównie z powodu prowadzenia działalności bez wymaganych uprawnień oraz stosowania niedozwolonych metod.

Po cofnięciu uprawnień w 2010 roku, Rutkowski kontynuował działalność, co stało się podstawą do kolejnych zarzutów o prowadzenie agencji detektywistycznej bez wymaganej licencji. Akt oskarżenia przeciwko niemu wpłynął do sądu w 2020 roku. On i pracownicy jego biura detektywistycznego brali wtedy udział w zatrzymaniu kobiety, która podawała się za sędzię i miała oszukać wiele osób. Powodem postawienia Rutkowskiemu zarzutów było to, iż zdaniem śledczych jechał za domniemaną oszustką samochodem i ją śledził, co może robić tylko licencjonowany detektyw.

W marcu 2025 roku zapadł wyrok w tej sprawie. Detektyw został uniewinniony. Prowadzący sprawę sędzia Michał Racięcki uznał oskarżonego za niewinnego.

- Nie żyję w oderwaniu od rzeczywistości i zdaję sobie sprawę, iż pan Rutkowski od lat funkcjonuje w świadomości społecznej jako detektyw - choć nim nie jest. Działa na obrzeżach firmy detektywistycznej prowadzonej przez małżonkę i jest jej twarzą dzięki swojej rozpoznawalności. Nie dopatrzyłem się czynności detektywa w tym, co robił pan Rutkowski

- mówił sędzia w uzasadnieniu wyroku.

Zdaniem Michała Racięckiego, choć Krzysztof Rutkowski balansuje na granicy prawa, nie przekracza jej, a w tym konkretnym przypadku efekty jego działań były pozytywne: schwytano oszustkę.

Więcej na ten temat przeczytacie w artykule Karoliny Brózdy: Proces Krzysztofa Rutkowskiego. Zapadł wyrok! [ZDJĘCIA]

Jak się okazuje, Krzysztof Rutkowski ma już zrobiony kurs detektywistyczny, ale nie ma jeszcze licencji.

Krzysztof Rutkowski wyjedzie z kraju, gdy wybuchnie wojna? Odpowiedział

Krzysztof Rutkowski podczas ponad godzinnej rozmowy z kontrowersyjnym politykiem, który niedawno opuścił areszt śledczy, rozmawiał na wiele tematów. Detektyw dużo opowiadał o swoje pracy oraz podejmowanych działaniach. Mówił m.in. o swoich poglądach i przekonaniach, choć nie dał się wciągnąć w dyskusje "czy Braun jest Żydem", a "Kaczyński gejem" - jak dopytywał Janusz Palikot.

- Nie interesuje mnie to - uciął krótko.

W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat wojny. Jak stwierdził - dla Ojczyny bez wahania oddałby życie.

Gdyby doszło do wojny, odpaliłbym wszystkie moje wozy bojowe, które stoją u mnie na parkingu i pojechałbym z moimi ludźmi na front. Po to, żeby bronić moją Ojczyznę

- stwierdził.
Idź do oryginalnego materiału