Dron z materiałami wybuchowymi na lotnisku w Lipsku

2 godzin temu

Alexander Dobrindt mówi o zagrożeniu hybrydowym po incydencie w Lipsku

Niemieckie służby prowadzą śledztwo po serii niepokojących zdarzeń na lotnisku w Lipsku. Jak informuje dziennik „Bild”, w nocy z wtorku na środę samolot transportowy firmy DHL zderzył się podczas lotu z niezidentyfikowanym obiektem. Wcześniej na płycie lotniska odnaleziono drona wyposażonego w zapalnik oraz materiały wybuchowe.

Według niemieckich mediów do zderzenia doszło około sześciu kilometrów od lotniska, na wysokości około 400 metrów. Samolot bezpiecznie wylądował w Hanowerze, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia maszyny. Informację o incydencie potwierdził prezes firmy DHL Tobias Meyer.

Jeszcze przed tym zdarzeniem lotnisko w Lipsku wstrzymało operacje lotnicze po odnalezieniu drona w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego Antonow. Rzecznik NATO potwierdził obecność bezzałogowca w rejonie lotniska. Policja zabezpieczyła urządzenie przy użyciu specjalistycznego robota przeznaczonego do rozbrajania materiałów wybuchowych.

Po wykryciu zagrożenia ruch lotniczy został czasowo wstrzymany, a część lotów przekierowano na inne lotniska. W środę rano wznowiono działalność północnej części portu, natomiast południowa droga startowa pozostawała zamknięta z powodu prowadzonych czynności.

Śledczy sprawdzają obecnie, czy odnaleziony dron oraz niezidentyfikowany obiekt, z którym zderzył się samolot DHL, mogą być ze sobą powiązane. Jak dotąd nie udało się ustalić operatora bezzałogowca.

Według „Bilda” sprawa została zakwalifikowana jako przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu państwa. Jedną z badanych hipotez jest możliwość sabotażu, jednak niemieckie służby podkreślają, iż na obecnym etapie dochodzenia nie wyciągnięto ostatecznych wniosków.

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt określił zdarzenie jako „nową jakość zagrożenia” w ramach wojny hybrydowej. Zaznaczył, iż nie można wykluczyć udziału obcych państw, choć w tej chwili brak dowodów pozwalających potwierdzić taki scenariusz. Według ministra odnaleziony dron był skonstruowany w sposób świadczący o profesjonalnym przygotowaniu.

Z ustaleń niemieckich mediów wynika również, iż do eksplozji ostatecznie nie doszło, ponieważ zapalnik odłączył się od ładunku wybuchowego. Gdyby tak się nie stało, konsekwencje mogłyby być znacznie poważniejsze.

Idź do oryginalnego materiału