Przypomnijmy, sprawa postawiła na nogi służby w całym kraju w niedzielny wieczór. Po zgłoszeniu uprowadzenia dziecka, policjanci z Kędzierzyna-Koźla natychmiast nawiązali współpracę ze Strażą Graniczną. Dzięki błyskawicznej wymianie informacji, kobietę wraz z dzieckiem udało się zatrzymać na przejściu granicznym w Korczowej, tuż przed wyjazdem z Polski. Więcej: To nie było zaginięcie, tylko porwanie! 11-letni chłopiec miał zostać wywieziony z PolskiWydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Już we wtorek, 24 lutego kobiecie przedstawiono zarzut z art. 211 Kodeksu karnego, dotyczący uprowadzenia małoletniego wbrew woli opiekuna. Już następnego dnia stanęła przed sądem, który uznał ją za winną zarzucanego czynu. Sąd orzekł wobec 70-latki karę trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa
lata.Wyrok karny to jednak nie koniec konsekwencji. Po zakończeniu czynności sądowych kobieta została ponownie zatrzymana przez policjantów z Kędzierzyna-Koźla, a do akcji wkroczyła Straż Graniczna. Komendant Placówki SG w Opolu wydał decyzję o zobowiązaniu cudzoziemki do natychmiastowego powrotu do kraju pochodzenia. Sankcje administracyjne okazały się wyjątkowo surowe. Komendant opolskiej SG nakazał przymusowe doprowadzenie kobiety do granicy oraz nałożył na nią zakaz wjazdu na terytorium Polski i innych państw strefy Schengen na okres 8
lat.Dziś 70-latka, w asyście funkcjonariuszy pod konwojem, zostanie przetransportowana na granicę z Ukrainą, gdzie zostanie oficjalnie przekazana tamtejszym władzom. 11-letni chłopiec, którego bezpieczeństwo było priorytetem całej akcji, znajduje się już pod adekwatną opieką.