Dramatyczny finał „inwestycji życia”. 77-letni elblążanin stracił ponad 140 tysięcy złotych

elblag24.pl 2 godzin temu

Kolejny mieszkaniec Elbląga padł ofiarą bezwzględnych oszustów działających pod szyldem fałszywych biur maklerskich. Tym razem łupem przestępców padły oszczędności całego życia 77-letniego mężczyzny, który skuszony wizją szybkich zysków na giełdzie, przekazał „doradcom” kwotę przekraczającą 140 tysięcy złotych. Policja po raz kolejny apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności i zdrowego rozsądku w kontaktach telefonicznych z rzekomymi przedstawicielami firm finansowych.

Mechanizm przestępstwa był klasyczny dla tego typu oszustw. Wszystko zaczęło się od telefonu od osoby podającej się za profesjonalnego maklera. Rozmówca, wykazując się dużą elokwencją i znajomością terminologii giełdowej, namówił seniora do zakupu akcji znanego koncernu gazowego. Perspektywa bezpiecznego pomnożenia kapitału na stabilnym rynku energetycznym wydała się ofierze na tyle wiarygodna, iż podjęła ona współpracę z rzekomymi ekspertami.

Przez kolejne trzy tygodnie oszuści utrzymywali stały kontakt z elblążaninem, manipulując nim w taki sposób, aby dokonywał kolejnych wpłat. Mężczyzna, wierząc, iż buduje portfel inwestycyjny, regularnie przelewał środki na wskazane przez przestępców konta. Łączna suma strat urosła w krótkim czasie do gigantycznej kwoty 140 tysięcy złotych. Dramat wyszedł na jaw dopiero w momencie, gdy 77-latek zorientował się, iż całkowicie stracił kontrolę nad swoimi finansami, a obiecane zyski oraz wpłacony kapitał są nie do odzyskania. Dopiero wtedy zdecydował się złożyć zawiadomienie w Komendzie Miejskiej Policji w Elblągu.

Nadkomisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu, przestrzega, iż scenariusz takich rozmów jest niemal zawsze identyczny i ma na celu uśpienie czujności ofiary. Obietnice nadzwyczajnie wysokich stóp zwrotu w krótkim czasie, przy minimalnym ryzyku, są pierwszym i najważniejszym sygnałem ostrzegawczym. Policjant podkreśla brutalną prawdę: jeżeli odbieramy telefon od nieznanego „maklera” oferującego błyskawiczne bogactwo, możemy być niemal pewni, iż jedynym finałem tej historii będzie wizyta w jednostce Policji i utrata majątku.

Służby apelują do mieszkańców, szczególnie seniorów, o weryfikowanie każdej oferty inwestycyjnej. Prawdziwe biura maklerskie nigdy nie nakłaniają do szybkich przelewów przez telefon i nie wymagają instalowania systemu do zdalnego pulpitu. Warto o tej sprawie rozmawiać z bliskimi, by historia elblążanina stała się przestrogą dla innych potencjalnych ofiar giełdowych oszustów.

„Prezydent” reklamował inwestycję. Senior z Elbląga stracił pieniądze
Idź do oryginalnego materiału