Dramatyczna akcja na jeziorze Białoławki. Policjanci wyciągnęli wędkarza z lodowatej wody

5 godzin temu
Zdjęcie: Dramatyczna akcja na jeziorze Białoławki. Policjanci wyciągnęli wędkarza z lodowatej wody / fot. Archiwum własne


Chwile grozy przeżył 63-letni wędkarz, pod którym załamał się lód na jeziorze Białoławki w okolicach miejscowości Kwik. Tylko dzięki błyskawicznej interwencji funkcjonariuszy z Orzysza nie doszło do tragedii. Służby ostrzegają: wchodzenie na zamarznięte akweny to w tej chwili igranie ze śmiercią.

​Do zdarzenia doszło w sobotę rano, tuż po godzinie 09:00. Dyżurny policji otrzymał dramatyczne zgłoszenie o mężczyźnie, który wpadł do wody i nie może o własnych siłach wydostać się na brzeg. Na miejsce natychmiast skierowano najbliższe patrole.

​Błyskawiczna pomoc przyszła z Orzysza

​Jako pierwsi na jeziorze pojawili się policjanci z Komisariatu Policji w Orzyszu. Funkcjonariusze, ryzykując własne bezpieczeństwo, podjęli natychmiastową akcję ratunkową. Udało im się dotrzeć do poszkodowanego i bezpiecznie wyciągnąć go na powierzchnię.

​63-latek był w stanie głębokiego wychłodzenia. Na brzegu zajęły się nim służby medyczne, które zdecydowały o natychmiastowym przewiezieniu mężczyzny do szpitala. w tej chwili policjanci z Pisza prowadzą czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie przebiegu tego nieszczęśliwego wypadku.

​„Lód jest zdradliwy” – Policja ponawia apele

​To zdarzenie stało się dla mundurowych pretekstem do wystosowania kolejnego, stanowczego apelu do mieszkańców i turystów. Mimo ujemnych temperatur w nocy, struktura lodu na mazurskich jeziorach pozostaje bardzo niestabilna.

Dlaczego lód jest niebezpieczny?

  • Nierównomierna grubość: Tafla może mieć kilkanaście centymetrów przy brzegu, a zaledwie kilka metrów dalej być cienka jak papier.
  • Struktura lodu: Pod wpływem słońca i nurtów wodnych lód staje się „porowaty” i traci swoją nośność.
  • Szok termiczny: Wpadnięcie do wody o temperaturze bliskiej 0^\circ\text{C} prowadzi do natychmiastowego paraliżu mięśni i utraty przytomności.

​— Wystarczy chwila nieuwagi i brak wyobraźni, by doszło do tragedii. Prosimy o omijanie zamarzniętych jezior szerokim łukiem — podsumowują funkcjonariusze.

źródło: KPP Pisz

Idź do oryginalnego materiału