Dramat po wypadku na Węgrzech. Areszt dla kierowcy polskiego autokaru przedłużony.

1 godzina temu

Sąd w Miszkolcu przychylił się do wniosku węgierskich śledczych i odrębny okres izolacji wydłużył o kolejne trzy miesiące. Decyzja podjęta 16 września jest nieprawomocna, co oznacza, iż obrona ma prawo złożyć na nią zażalenie.

Mężczyźnie przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Z ustaleń węgierskiej prokuratury wynika, iż prawdopodobną przyczyną tragedii było zasłabnięcie lub zaśnięcie za kierownicą z powodu zmęczenia, w wyniku czego pojazd zjechał z pasa awaryjnego na skarpę i przewrócił się na bok.

Mężczyzna odmówił złożenia wyjaśnień

Do Prokuratury Okręgowej w Krośnie, która nadzoruje polski wątek sprawy, na bieżąco napływają dokumenty przekazywane przez organy śledcze z Węgier.

Do tutejszej prokuratury wpłynął m.in. protokół przesłuchania polskiego kierowcy, z którego wynika, iż kierowca odmówił złożenia wyjaśnień w sprawie – poinformowała w komunikacie rzeczniczka krośnieńskiej prokuratury, prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk.

Strona polska wystąpiła już do Ministra Sprawiedliwości z wnioskiem o przejęcie całego śledztwa od władz węgierskich. Głównym argumentem jest fakt, iż zarówno podejrzany, jak i wszystkie ofiary oraz poszkodowani są obywatelami Polski.

Bilans katastrofy na autostradzie M3

Do tragedii doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia 2026 roku na autostradzie M3 na Węgrzech. Pojazdem należącym do podkarpackiego przewoźnika podróżowało 59 osób (57 pasażerów oraz dwóch kierowców).

  • Ofiary śmiertelne: 12 osób (wszyscy to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego).

  • Ranni: 10 osób w stanie ciężkim trafiło do węgierskich szpitali, a pozostałe 37 osób odniosło lżejsze obrażenia.

Będziemy Państwa informować o dalszym przebiegu postępowania i decyzjach w sprawie przejęcia śledztwa przez polskie organy ścigania.

Idź do oryginalnego materiału