Dramat na osiedlu Księcia Władysława. Spotkanie znajomych z terapii zakończone brutalnym pobiciem

2 godzin temu

To miało być spokojne popołudnie dwóch mężczyzn, których połączyły wspólne doświadczenia i walka z nałogiem. Niestety, rutynowe spotkanie w jednym z mieszkań w Żorach przerodziło się w brutalny atak, po którym 51-letni mężczyzna trafił do aresztu, a jego kolega walczy o życie w szpitalu. Powód agresji? Sprzeczka o wspólną znajomą.

Od rozmowy do tragedii

W minioną sobotę w mieszkaniu na osiedlu Księcia Władysława spotkali się dwaj mężczyźni, którzy poznali się na spotkaniach anonimowych alkoholików (AA). Choć ich znajomość trwała od pewnego czasu i opierała się na wzajemnym wsparciu w terapii, tym razem emocje wzięły górę.

Według ustaleń śledczych, w trakcie rozmowy pojawił się wątek wspólnej znajomej. Niewinna z pozoru wymiana zdań gwałtownie przerodziła się w gwałtowną kłótnię. W pewnym momencie 51-letni mieszkaniec Rybnika stracił panowanie nad sobą i wpadł w amok. Napastnik wielokrotnie uderzał swojego kolegę pięściami w głowę, nie przestając choćby wtedy, gdy ofiara przestała się bronić.

Krytyczny stan poszkodowanego

Skutki tego ataku są przerażające. Pokrzywdzony doznał rozległych i bardzo poważnych obrażeń głowy oraz czaszki. Mężczyzna w stanie krytycznym został przetransportowany do szpitala, gdzie lekarze od kilku dni toczą dramatyczną walkę o jego życie.

Surowy wymiar sprawiedliwości

Żorscy policjanci zatrzymali 51-latka. Zebrany materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi na postawienie zarzutu spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd, biorąc pod uwagę brutalność czynu i stan ofiary, przychylił się do wniosku o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego – napastnik trafił do tymczasowego aresztu na 3 miesiące.

Zgodnie z polskim prawem, za spowodowanie tak ciężkich obrażeń sprawcy grozi kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.

Przestroga przed niekontrolowanym gniewem

Policja apeluje o zachowanie opanowania w sytuacjach konfliktowych. Ta tragedia pokazuje, jak cienka jest granica między sprzeczką a nieodwracalnym dramatem.

„Chwila gniewu i działanie w amoku mogą prowadzić do konsekwencji, których nie da się już cofnąć. Jedna nieprzemyślana decyzja zaważyła na życiu dwóch osób – ofiary, która walczy o przetrwanie, i sprawcy, któremu grozi wieloletnie więzienie” – podsumowują mundurowi.

źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP Żory

Idź do oryginalnego materiału