Dorożkarze po ataku na Rynku: „Trwamy”. Dwoje walczy o życie, Kraków w żałobie do środy

ikc.pl 46 minut temu

Przyjechali na Rynek Główny jak co dzień. Do pracy. Pięcioro krakowskich dorożkarzy trafiło do szpitali po sobotnim ataku, dwoje walczy o życie. – Trwamy – piszą w dramatycznym oświadczeniu. Polska jest w żałobie narodowej, Kraków – w żałobie do środy.

Postój dorożek przy Sukiennicach w niedzielę będzie pusty. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich zapowiedziało, iż tego dnia będzie nieczynny. W sieci krążą zdjęcia powozów z przestrzelinami. Część pocisków, które w sobotę po godz. 15 wystrzelił napastnik, poleciała właśnie w stronę dorożek, koni i stojących przy nich ludzi.

Oświadczenie środowiska podpisała prezes stowarzyszenia Dorota Litwicka. Publikujemy je w całości:

– To straszna tragedia dla naszego środowiska. Ofiarami szaleńca zostali dziś dorożkarze i dorożkarki, ludzie, którzy jak co dzień przyjechali na Rynek Główny do pracy. Ucierpiało wielu naszych koleżanek i kolegów. Dwoje walczy o życie, kilkoro odniosło poważne obrażenia. Wszystko na skutek ostrzału bandyty. Nasze konie poza powierzchownymi ranami nie ucierpiały fizycznie. Fizycznie, bo psychicznie to dla nas, dla naszej dorożkarskiej rodziny, największa tragedia w całym okresie pracy na Rynku. Łączymy się z rodzinami ofiar, łączymy się z rodzinami wszystkich ofiar szaleńca. Trwamy.

Dorota Litwicka, prezes Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich

Jak Dorota Litwicka przekazała Interii, rannych zostało pięciu dorożkarzy i wszyscy trafili do szpitala. Wśród zabitych dorożkarzy nie ma.

Dziewięć ofiar, szesnaście osób rannych

Przypomnijmy, iż w sobotę, 7 listopada, około godz. 15 samochód wjechał od strony ul. Sławkowskiej na płytę Rynku Głównego. Kierowca otworzył ogień do przypadkowych ludzi. Zginęło sześć osób – cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Według komendanta głównego policji gen. insp. Marka Boronia wśród zabitych są obywatel Wielkiej Brytanii i Polki.

Napastnik uciekał w stronę Kazimierza. Policja zablokowała jego auto na skrzyżowaniu ul. Stradomskiej i Dietla. Mężczyzna wysiadł i strzelał do funkcjonariuszy. Został postrzelony i obezwładniony. Według policji pierwszy patrol ruszył 23 sekundy po zgłoszeniu, a do wymiany ognia doszło po trzech minutach.

Kilka godzin później w domu sprawcy w Ostrowcu Świętokrzyskim policja znalazła ciała dwóch kobiet i mężczyzny. To rodzice i siostra napastnika. Bilans tragedii to więc dziewięć ofiar śmiertelnych.

Ranni: policjanci przeżyli noc

Rannych jest 16 osób, w tym dwaj policjanci i sam sprawca – podał w sobotę wieczorem szef MSWiA Marcin Kierwiński. Poszkodowani trafili do sześciu krakowskich szpitali, siedmioro z nich do Szpitala Uniwersyteckiego. Wśród rannych jest także obywatelka Portugalii, o czym poinformowało portugalskie MSZ.

– Obydwaj są w stanie ciężkim, mają rodziny, są po operacji – mówił o postrzelonych policjantach gen. insp. Marek Boroń. Jeden z nich ma trzy rany postrzałowe.

W niedzielę wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar przekazał, iż stan policjantów jest lepszy niż w sobotę wieczorem. Przeżyli noc, choć wciąż jest poważny. Pozostali ranni są w stanie od ciężkiego do lekkiego. Sprawca – według wojewody – pozostaje w stanie krytycznym. Rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło potwierdziła, iż wszyscy ranni żyją.

Kim jest Michał O.?

Prokurator Tomasz Waszczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, potwierdził, iż zatrzymany ma 24 lata i jest obywatelem Polski. Według nieoficjalnych ustaleń mediów to Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego, z zawodu tokarz.

Rzecznik Komendy Głównej Policji Andrzej Fijołek poinformował, iż mężczyzna miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany. Według Wirtualnej Polski było to pozwolenie do celów sportowych. Minister Kierwiński mówił, iż sprawca strzelał z broni automatycznej, a w samochodzie znaleziono wiele sztuk broni i amunicję. Śledczy sprawdzają hipotezę, iż broń pochodziła z rodzinnego domu – pozwolenie miał także ojciec 24-latka.

Motyw? Oficjalnie nieznany. – Pierwsza analiza wskazuje na ultranacjonalistyczne poglądy – mówił w sobotę szef MSWiA, zastrzegając, iż to będzie weryfikowane.

Co ustalili śledczy?

Śledztwo prowadzi siedmiu prokuratorów. W sprawie pracują też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służba Kontrwywiadu Wojskowego, a Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości analizuje aktywność mężczyzny w internecie. Śledczy badają jego przeszłość, kontakty i to, czy ktoś mu pomagał lub go inspirował. Według służb działał sam.

Zarzutów jeszcze nie ma. 24-latek leży w szpitalu, prokuratura zapowiada przesłuchania w najbliższych dniach. Wciąż wyjaśniane są też okoliczności śmierci rodziców i siostry Michała O. w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Żałoba narodowa i żałoba w Krakowie

Prezydent Karol Nawrocki podpisał rozporządzenie z 7 listopada 2026 r. o żałobie narodowej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w dniach 8 i 9 listopada. Akt kontrasygnował premier Donald Tusk. Flagi państwowe są opuszczone do połowy masztu, odwołano imprezy rozrywkowe, stacje radiowe i telewizyjne zmieniły ramówki.

– Musimy wykazać się nadzwyczajną solidarnością na wszystkich szczeblach – apelował premier. Rząd prosi też, by nie powielać plotek i śledzić wyłącznie komunikaty służb.

Kraków będzie w żałobie dłużej. Zarządzenie podpisał w sobotę prezydent miasta Łukasz Gibała. Żałoba obowiązuje od niedzieli, 8 listopada, do środy, 11 listopada włącznie. Na budynkach Urzędu Miasta, miejskich jednostek i spółek flagi są przepasane kirem albo opuszczone do połowy masztu. Kir pojawił się też na tramwajach i autobusach MPK.

Odwołano wszystkie imprezy organizowane przez magistrat, miejskie jednostki i spółki. Prezydent zaapelował do organizatorów innych imprez rozrywkowych, żeby na czas żałoby je ograniczyli.

Dorożki na Rynek wrócą. Ale dorożkarze piszą jasno: to największa tragedia w całej historii ich pracy na krakowskim Rynku.

Czytaj także: Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Relacja z soboty

Czytaj także: Kraków w żałobie po strzelaninie na Rynku. Flagi z kirem, miejskie imprezy odwołane

Idź do oryginalnego materiału