Dorota Kłuszyńska: Do towarzyszek-Ślązaczek [1919]

6 godzin temu

Już prawie rok, jak zdradziecki sąsiad rozciągnął nad Wami rządy przemocy i gwałtu. Kiedy po wiekowej niewoli naród zerwał pęta, zburzył kordony i zjednoczony obchodzić będzie wigilię w wolnej Polsce, Wy, drogie Towarzyszki, wieczór wigilijny obchodzić będziecie pełne smutku, jeszcze w niewoli. Chociaż pod oknami snuć się będą żandarmi i szpiedzy, wierzyć musicie, iż dzień wyzwolenia niedaleki.

Nie wolno Wam wątpić, nie wolno rozpaczać, wiara Wasza musi być twarda jak granit, iż okres niedoli skończy się. Wrócicie do macierzy, do Polski, żeby z całym ludem pracować nad wzmocnieniem Ojczyzny, w której lud pracujący będzie gospodarzem. Śląskowi nie było danym złączyć się z Polską bez cierpień.

I Śląsk Cieszyński musiał zapłacić swoją daninę z krwi i dopiero przez tę krew ofiarną zadzierzgnąć więzy, których żadna siła rozerwać nie zdoła…

Lud śląski przetrwał wieki ucisku narodowego. W przededniu wolności wróg jeszcze raz zarzucił pętlę, by zdusić te tysiączne zastępy ludu roboczego, tę ostoję Śląska Cieszyńskiego.

Drogie Towarzyszki! Nieobce są Wam cierpienia. O głodzie i chłodzie walczyłyście o swoje prawa, o polską szkołę dla dzieci Waszych.

Dzielnie popierałyście wszystkie walki Waszych ojców, mężów, synów i braci.

Dzisiaj, kiedy się decyduje los całego kraju, tak pięknego, tak bogatego, Wy, wypróbowane bojownice, musicie wytrwać.

Zagrzewać chwiejnych, podtrzymać wątpiących, być przykładem dla wszystkich.

Polka dla Ojczyzny zdolną była do poświęceń zawsze, pod tym względem dawno była już równouprawnioną.

Obecnie pełnoprawnymi obywatelkami jesteście, za przyszłość pokoleń współodpowiedzialne.

Wigilia smutku nie będzie długotrwała. zmartwychwstanie wolności niedalekie.

Trwać więc musimy wszyscy, na posterunkach, które przypadły nam w udziale, silni, pełni wiary, mimo cierpień i prześladowań wroga.

Nadejdzie dzień, gdy weźmie lud polski we władanie całą ziemię śląską, złączoną na zawsze z Polską.

Śląsk Cieszyński to klejnot Polski. Nie znajdzie się w Polsce żaden człowiek, który by ze Śląska zrezygnował. W tym nasza siła.

Życząc Wam przetrwania, drogie moje długoletnie współpracownice, wierzę, iż niedługo nawiążemy przerwaną nić pracy.

Dorota Kłuszyńska

Powyższy tekst ukazał się w piśmie „Robotnik Śląski – organ Polskiej Partii Socjalistycznej Śląska Zaolziańskiego” nr 44/1938, 24 października 1938. Numer ten ukazał się niedługo po odzyskaniu Zaolzia przez Polskę. Była to część odezwy z roku 1919, napisanej przez Dorotę Kłuszyńską, wybitną działaczkę socjalistyczną i niepodległościową na Śląsku Cieszyńskim. Redakcja „Robotnika Śląskiego” opatrzyła tekst przedmową: „Przed nami strzęp starej odezwy wydanej jeszcze w roku 1919 przez zasłużoną działaczkę śląską tow. Kłuszyńską – do kobiet-Ślązaczek. Przytoczymy główne ustępy. Są one znamienne. Stwierdzają ciągłość naszej pracy na Śląsku [Cieszyńskim]”. Tekst przypominamy w 87. rocznicę odzyskania Zaolzia przez Polskę po kilkunastoletniej czeskiej okupacji, do której początków Kłuszyńska nawiązuje w powyższym tekście.

Warto przeczytać także inne tekst Kłuszyńskiej na ten temat:

Zatopić kopalnie

O Śląsk Cieszyński

Na zdjęciu Wojsko Polskie wkracza na Zaolzie w październiku 1938, fot. ze strony Książnicy Cieszyńskiej

Idź do oryginalnego materiału